poniedziałek, 24 listopada 2025

Morderczy synod w Dortdrecht w latach 1618-1619

Niechrześcijańskie i mordercze zachowanie spadkobierców Kalwina wobec heretyków jest w pełni widoczne na synodzie w Dort. (Holenderska nazwa tego miasta brzmiała Dordrecht). Synod ten miał określić politykę Holandii – jednej z siedmiu prowincji Zjednoczonych Niderlandów. Nie był to synod narodowy Niderlandów, wbrew temu, jak często przedstawiają go kalwiniści; Holandia była po prostu najbardziej wpływową prowincją.

W kościołach reformowanych chwalimy postanowienia synodu, ale nigdy nie mówi się nam, że ci sami ludzie, którzy poparli pięć zasad kalwinizmu na tym synodzie, jednocześnie podżegali do ścięcia głowy znanego pastora. Jakie było przestępstwo tego pastora? Nie wierzył w ścisłą predestynację i był zaangażowany w uchwalanie praw mających na celu egzekwowanie wolności religijnej zgodnie z konstytucją Holandii. Oprócz jego śmierci, synod w Dort wygnał wszystkich 200 pastorów, którzy nie zgadzali się z surowym kalwinizmem. Tego dnia w Holandii zginęła wolność religijna.

Jak przywódcy kalwinizmu mogli znać prawdę ewangeliczną, a jednocześnie dopuszczać się morderstw sądowych, sprzecznych ze słowami naszego Pana zawartymi w przypowieści o pszenicy i kąkolu? Nasz Pan nakazuje nam dokonać tej oceny i odrzucić jako autorytet w Kościele wszystko, czego nauczają ludzie winni takich czynów. Pięć punktów kalwinizmu jest splamionych krwią.

Szczególnie godne ubolewania w przypadku synodu w Dort jest to, że w Kościele reformowanym często uczy się nas, iż synod ten „ustalił” kwestie doktrynalne w Kościele. Sposób, w jaki jest to przedstawiane, sprawia wrażenie, jakby była to dyskusja prowadzona w sposób sprawiedliwy i bezstronny. To prawda, że początkowo wszystko wyglądało na sprawiedliwe, ale tak się nie skończyło. To prawda, że pastorzy z holenderskiego Kościoła reformowanego, którzy nie akceptowali doktryny sztywnego predestynacji i „wiecznego zapewnienia” (znani jako arminiańscy remonstranci), zostali zaproszeni do udziału w sprawiedliwej dyskusji i głosowaniu wraz z innymi współwyznawcami.

Jednak od samego początku szanse były nierówne, a reguły z góry ustalone. Przeciwnicy arminiańskich remonstrantów zaprosili do udziału w synodzie kościelnym jako członków z prawem głosu nadmierną liczbę kalwinistów z ośmiu innych krajów. Dało to łącznie 86 głosujących, z których większość można było uznać za sprzymierzeńców kontrremonstrantów. Na początku remonstrantom arminiańskim przyznano tylko trzy miejsca z prawem głosu, mimo że ponad 200 holenderskich pastorów reformowanych należało do obozu arminiańskiego.

Jednak po 26 sesjach, podczas których obie strony przedstawiały swoje argumenty w sposób w miarę sprawiedliwy, podczas 27. sesji wszystko uległo zmianie. Synod usunął trzech głosujących arminian i odmówił im miejsc. Zmuszeni do ustąpienia miejsc, teraz tylko strona przeciwna arminianom była zarówno sędziami, jak i świadkami”. Arminianie zostali pozbawieni możliwości dyskutowania na równi z innymi o doktrynie i głosowania jako sędziowie. „Przedstawiciele arminian zostali zatrzymani i nie pozwolono im zasiąść w synodzie. W ten sposób sędziowie składali się wyłącznie z osób, które już odrzuciły poglądy arminian”. Jak zauważył jeden z ironicznych obserwatorów, arminiańscy remonstranci „byli skazani na porażkę”.

Zostali oni skutecznie odizolowani, co było sprzeczne z całym dotychczasowym duchem spotkania. Od tego momentu tylko ich przeciwnicy mogli zająć miejsca, głosować i zabierać głos. Pozostałych 86 członków synodu uprawnionych do głosowania, w tym wielu zaproszonych obcokrajowców, „jednogłośnie” uznało, że usunięci remonstranci byli w błędzie doktrynalnym. Następnie 86 członków ogłosiło wyrok więzienia, wygnania, a dzięki swoim wpływom w Stanach Generalnych – śmierć jednego ze znanych zwolenników arminianizmu. Schaff,  kalwinista i znany historyk tak podsumowuje rezultaty synodu:

Zwycięstwo ortodoksji zostało przyćmione przez kolejne usunięcie około dwustu duchownych arminiańskich oraz wcześniejsze, choć niezależne, aresztowanie przywódców politycznych remonstrantów, za namową [księcia] Maurycego. Grotius został skazany przez Stany Generalne na dożywotnie więzienie, ale dzięki pomysłowości swojej żony udało mu się uciec (1621). Van Olden Barneveldt został niesprawiedliwie skazany na śmierć za rzekomą zdradę stanu i ścięty w Hadze  14 maja 1619 r . Schaff, „Creeds of Christendom”, tom I, str. 514.

W związku z tym Synod w Dort nie jest wydarzeniem, które możemy uznać za zaszczytne, jak to się nadal czyni w wyznaniach kalwińskich.  Była to raczej synod naznaczony morderstwami, tyranią i uciskiem. Ci, którzy podzielali poglądy Arminiusza, byli, jak podaje Freewill Baptist Quarterly; „prześladowani z nieprzejednaną złośliwością”. Wszystkich tych 200 duchownych, którzy sprzeciwiali się surowemu kalwinizmowi, „w związku z tym, uciszono ich w kościołach lub skazano na wygnanie z Holandii” Tamże.

W Historia Quinquarticularis (Londyn: 1650) słynny angielski kaznodzieja Peter Heylin, D.D. (1600-1662) skomentował, że na synodzie w Dordrecht , to czego brakowało kontrremonstrantom (surowym kalwinistom) w sile, nadrabiali władzą... Ścigali i prześladowali swoich przeciwników w licznych konsystorzach, za pomocą suspens, ekskomunik i deprywacji, pozbawienia praw, które były najwyższymi karami kościelnymi.

„Jak stwierdza w podobnym tonie jedno bezstronne streszczenie: Jeśli przejdziemy do Holandii [tj. jednej z siedmiu prowincji Niderlandów], również odkryjemy, że tamtejsi reformatorzy, w większości, wyznawali zasady i środki prześladowań...  Najbardziej oburzającym sporem ze wszystkich był spór między kalwinistami a arminianami... W momencie, gdy obie strony znalazły dogmat, o który mogły się spierać, kontrowersja stała się nie do pogodzenia i była prowadzona z największą brutalnością.

Duchowni stronnictwa predestynacyjnego nie chcieli zawierać żadnego porozumienia; przedmiotem ich wściekłej gorliwości byli remonstranci [niekalwiniści], których nazywali arabskimi niewolnikami, diabłami i przyczyną plag; podburzali urzędników do ich niszczenia; a gdy zbliżał się czas nowych wyborów, modlili się do Boga o ludzi, którzy byliby gorliwi, nawet do rozlewu krwi, nawet gdyby miało to kosztować kryzys ekonomiczny ich miast.

poniedziałek, 22 września 2025

Rewizja teorii - dwóch sprzecznych woli

 Wielu kalwinistów podtrzymując ten system, wygłasza zdumiewające stwierdzenia, takie jak: „Ponieważ wola Boża zawsze się wypełnia, wola każdego stworzenia musi być zgodna z suwerenną wolą Boga”Logicznie  rzecz biorąc, każda myśl, słowo i czyn ludzkości (łącznie z najohydniejszą niegodziwością) zostały zaplanowane przez Boga. Vance komentuje: „To, że cudzołóstwo i niewdzięczność są w rzeczywistości częścią «tajemnej woli» Boga, nie powinno dziwić w świetle (...) kalwińskiej koncepcji wszechogarniającego dekretu Bożego” Czy jednak sumienie każdego z nas obdarzonego przez Boga, nie wzdryga się na myśl o tym, że wszelkie zło jest zgodne z wolą Bożą? Pink odrzuca nawet różnicę dokonywaną czasami pomiędzy „doskonałą wolą” Boga a Jego „permisywną wolą”, ponieważ „Bóg zezwala tylko na to, co jest zgodne z Jego wolą” W ten sposób zaprzecza poglądowi MacArthura na temat 1 Tymoteusza 2:4, że Bóg ma dwie sprzeczne wole – poglądowi, z którym w pełni zgadzają się Sproul, Piper i inni czołowi kalwiniści.

Kalwiniści walczą o pogodzenie suwerenności, która powoduje każdą grzeszną myśl, słowo i czyn i potępia miliardy, z powtarzanymi biblijnymi zapewnieniami o Bożej dobroci, współczuciu i miłości do wszystkich. Podobnie jak MacArthur, John Piper proponuje niebiblijne i irracjonalne
rozwiązanie – ideę, że Bóg ma dwie wole, które są ze sobą sprzeczne, ale nie są w konflikcie:

"Dlatego potwierdzam z Jana 3:16 i 1 Tymoteusza 2:4, że Bóg kocha świat z głębokim współczuciem, które pragnie zbawienia wszystkich ludzi. Jednak potwierdzam również, że Bóg wybrał przed założeniem świata tych, których zbawi od grzechu. Ponieważ nie wszyscy ludzie są zbawieni, musimy wybrać, czy wierzymy (z arminianami), że Boża wola zbawienia wszystkich ludzi jest ograniczona przez Jego zaangażowanie w ludzkie samodecydowanie, czy też wierzymy (z kalwinistami), że Boża wola zbawienia wszystkich ludzi jest powstrzymywana przez Jego zaangażowanie w uwielbienie Jego suwerennej łaski (Efez. 1:6,12,14; Rzym. 9:22-23)... Niniejsza książka ma na celu wykazanie, że suwerenność Bożej łaski w zbawieniu jest nauczana w Piśmie Świętym. Moim wkładem było po prostu pokazanie, że  Boża wola, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni, nie stoi w sprzeczności z suwerennością Bożej łaski w wybraniu. To znaczy, moją odpowiedzią na pytanie o to, co powstrzymuje Bożą wolę zbawienia wszystkich ludzi, jest Jego najwyższe zobowiązanie do podtrzymania i ukazania pełni Jego chwały poprzez suwerenną demonstrację Jego gniewu i miłosierdzia dla radości Jego wybranych i wierzących ludzi
z każdego plemienia, języka i narodu".*

* John Piper, “Are There Two Wills In God?” w: Still Sovereign, ed. Thomas R. Schreiner
and Bruce A. Ware (Grand Rapids, MI: Baker Books, 2000), 130–31.

Po raz kolejny mamy jawną sprzeczność ze strony Pipera. W swojej wielkiej miłości i współczuciu Bóg „pragnie zbawienia wszystkich ludzi”. Jednak aby „ukazać pełnię Jego chwały” nie zbawia ich wszystkich – i to pomimo nalegania, że mógłby zbawić wszystkich, gdyby tego chciał. Wyjaśnijmy to sobie: Bóg Pipera pragnie zbawienia wszystkich ludzi; w swoim suwerennym nałożeniu nieodpartej łaski mógłby zbawić wszystkich, ale tego nie robi, aby zademonstrować swój gniew.

Mamy tu najbardziej oczywistą sprzeczność z możliwych. Jak kalwinista może się wytłumaczyć? Ach, Piper znalazł genialny sposób, aby stwierdzić, że Bóg kocha i naprawdę pragnie zbawić nawet tych, których od wieków przeznaczył na potępienie: Bóg ma dwie wole, które, choć sobie przeczą, tak naprawdę są w tajnym porozumieniu. Czy jesteśmy prowadzeni do szaleństwa, w którym słowa straciły swoje znaczenie?

Mamy uwierzyć, że nie jest sprzecznością dla Boga zaprzeczanie samemu sobie, jeśli sprzyja to „suwerennej demonstracji jego gniewu i miłosierdzia”! Rozum po raz kolejny zawodzi Pipera. Potępienie miliardów z pewnością zademonstrowałoby gniew Boga – ale jak miałoby to uwielbić Go w Jego miłosierdziu? A nawet gdyby tak było, to nie ma sposobu, by pogodzić potępienie z wyraźnymi oznakami Bożej miłości i pragnienia zbawienia wszystkich – co Piper niekalwinistycznie przyjmuje za dobrą monetę.

Piper ma jeszcze jeden problem. Bóg nie przeczy sam sobie. Dlatego Piper musi pogodzić to, co nazywa „dwiema wolami” Boga, aby pokazać, że są one zgodne, mimo, że bezpośrednio się ze sobą nie zgadzają i unieważniają. A tego nie udaje mu się zrobić, bo jest to niemożliwe. Sprzeczność jest sprzecznością i nie ma uczciwego sposobu, aby dwie sprzeczne propozycje mogły dojść do zgody. 

niedziela, 7 września 2025

Bóg – władca marionetek


Nacisk na suwerenność, która z konieczności nie pozwala człowiekowi na żaden wybór, stał się podstawą systemu teologicznego znanego dziś jako kalwinizm. Suwerenność Boga i niemożność człowieka do powiedzenia, pomyślenia lub zrobienia czegokolwiek, czego Bóg nie zaplanował, to koronny argument sprowadzający człowieka do roli marionetki, którą Bóg pociąga za sznurki.

Engelsma twierdzi, że „apostoł Paweł był zdeklarowanym, zagorzałym zwolennikiem predestynacji, wyznającym podwójną predestynację, wybranie i odrzucenie” To, co Engelsma przypisuje Pawłowi, Jewett twierdzi, że było to wspólne przekonanie każdego teologa w historii, o którym warto wspomnieć: „Każdy teolog pierwszej rangi od Augustyna do Bartha potwierdził (...), że Boże wybranie jest sprawiedliwą i świętą decyzją, którą Bóg podejmuje zgodnie z własnym upodobaniem, aby odkupić obiekty swojej wybiórczej miłości”.  Człowiek nie może nawet uwierzyć w ewangelię bez Boga, który powoduje, że on to czyni. A to, że On sprawia, że tak niewielu wierzy, a tak wielu przeznacza na wieczne męki, jest „według Jego własnego upodobania”! Czy to naprawdę jest „Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa” (Efez. 1:3)?

Piper pisze całą książkę, „aby bronić twierdzenia, że Bóg nie jest niesprawiedliwy w bezwarunkowym przeznaczeniu niektórych Izraelitów do zbawienia, a niektórych do potępienia”.

Co mamy zrobić z Bożym wzywaniem skierowanym do całego Izraela o pokutę? A co z faktem, że wszyscy Izraelici zabili baranka, pokropili krwią odrzwia, zostali wybawieni z Egiptu, jedli mannę i „pili ten sam duchowy napój (...), ze skały duchowej, która szła za nimi. A tą skałą był Chrystus” (1 Kor. 10:4)? A jednak Bóg przeznaczył wielu z nich, jeśli nie większość, na wieczne potępienie? Wręcz przeciwnie, było jasne, że Bóg pragnął wiecznego zbawienia całego Izraela.

Nie spieramy się z kalwinizmem w kwestii Bożej prawości czy sprawiedliwości – problemem jest Jego miłość. Czy On kocha cały świat i pragnie, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni, czy też nie? Kalwinizm ogranicza nieskończoną miłość Boga do wybranej grupy, natomiast Biblia deklaruje Jego miłość do wszystkich i pozwala człowiekowi dokonać wyboru, którego wymaga miłość.

Packer wyjaśnia stanowisko kalwinistów: „Bóg kocha wszystkich w pewien sposób (każdy, kogo stwarza... otrzymuje wiele niezasłużonych, dobrych darów...). Niektórych kocha na wszystkie sposoby (to znaczy... doprowadza ich do wiary, do nowego życia i do chwały zgodnie z celem swojego planu)”. Ale czy naprawdę miłością „na niektóre sposoby” byłoby dla Boga dawanie tymczasowych, ziemskich, „niezasłużonych, dobrych darów” tym, których przeznaczył na wieczne męki? Miłość „w pewien sposób”? Absolutnie nie! Miłość nie może poprzestać na dawaniu wszystkiego, co może, tym, których kocha.

Cóż to za miłość, która zapewnia doczesne błogosławieństwa tym, których przeznacza na wieczną zgubę? Chrystus powiedział, że to zły interes, aby człowiek „cały świat pozyskał, a na swojej duszy poniósł szkodę” (Mat.16:26). Zatem nie jest to żadną miłością dla Boga, aby dać nawet „cały świat” temu, kogo przeznaczył na „utratę własnej duszy”! A jednak Packer nazywa to darem „miłości”, którą kalwinizm przypisuje Bogu. Palmer oświadcza:


"Dekretem Boga, dla objawienia Jego chwały, jedni ludzie i aniołowie są przeznaczeni do życia wiecznego, a inni na wieczną śmierć... Bóg powołał wybranych do chwały... Resztę ludzkości raczył, według niezbadanych zamysłów swej woli (...) dla chwały swej suwerennej władzy nad swymi stworzeniami (…), przeznaczyć na hańbę i gniew z powodu ich grzechu, ku chwale swej chwalebnej sprawiedliwości."

Jak możemy nie potępić tak przerażającego zniekształcenia obrazu Boga? Kalwinizm jest prowadzony do tego przekonania, które hańbi Boga, poprzez swoje błędne zrozumienie suwerenności. A rozwiązanie jest tak proste: uznaj, że Bóg suwerennie dał człowiekowi prawdziwą moc wyboru, a Bóg zostanie oczyszczony z zarzutów i uczczony.

Fragment z książki Dave Hunta "Cóż to za miłość"

Od 26 maja 2025 - Książka została wydrukowana i jest udostępniona do zakupu na stronie wydawnictwa Areopag:


wtorek, 12 sierpnia 2025

Słowo Boże przeciwko kalwinizmowi

„Miłuję PANA, bo usłyszał mój głos i moje prośby.” Psalm 116:1

Przyjdź!
A kto pragnie, niech przyjdzie;
a kto chce,
niech weźmie wodę życia darmo...

„Mojżesz powiedział też: Ukaż mi, proszę, twoją chwałę.  A on odpowiedział: Sprawię, że cała moja dobroć przejdzie przed twoją twarzą, i wypowiem imię PANA przed tobą. Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, i zlituję się, nad kim się zlituję. I dodał: Nie będziesz mógł widzieć mego oblicza, bo nie może człowiek ujrzeć mnie i pozostać przy życiu. […]”I PAN zstąpił w obłoku, stanął tam z nim, i wypowiedział imię PANA.  Wtedy przechodził PAN przed nim i wołał: PAN, PAN, Bóg miłosierny i litościwy, nieskory do gniewu, a bogaty w miłosierdzie i prawdę;  Zachowujący miłosierdzie nad tysiącami, przebaczający nieprawość, przestępstwo i grzech, lecz nieusprawiedliwiający winnego, nawiedzający nieprawość ojców na synach i na synach ich synów do trzeciego i czwartego pokolenia.” Księga Wyjścia 33:18,19 i 34: 5-8

„ Ale oni i nasi ojcowie zuchwale sobie postąpili i uczynili twardym swój kark, i nie słuchali twoich przykazań.  Odmówili posłuszeństwa i nie pamiętali o twoich cudach, które dla nich czyniłeś, ale uczynili twardym swój kark i w swoim buncie ustanowili sobie wodza, aby wrócić do swojej niewoli. Lecz ty jesteś Bogiem przebaczenia - łaskawym i miłosiernym, nieskorym do gniewu i wielkiej dobroci - i nie opuściłeś ich. […] Ale ze względu na swoje wielkie miłosierdzie nie wyniszczyłeś i nie opuściłeś ich, gdyż jesteś Bogiem łaskawym i miłosiernym.” Nehemiasza 9:16-31

”Straszliwymi rzeczami odpowiesz nam według sprawiedliwości, Boże naszego zbawienia, nadziejo wszystkich krańców ziemi i mórz dalekich.” Psalm 65:5

Ale ty, Panie, jesteś Bogiem łaskawym i litościwym, nieskorym do gniewu, pełnym miłosierdzia i prawdy.” Psalm 86:15

”Będę śpiewać o miłosierdziu PANA na wieki, swymi ustami będę głosił twoją wierność przez wszystkie pokolenia. Powiedziałem bowiem: Miłosierdzie będzie budowane na wieki, na niebiosach utwierdziłeś swoją wierność.” Psalm 89:1

”Łaskawy jest PAN i litościwy, nieskory do gniewu i bardzo miłosierny.  Dobry jest PAN dla WSZYSTKICH, a jego miłosierdzie nad wszystkimi jego dziełami.  Twoje dzieła będą cię wysławiać, PANIE, a twoi święci będą ci błogosławić.” Psalm 145: 8-10

„Chodźcie teraz, a rozsądźmy, mówi PAN: Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak karmazyn, staną się białe jak wełna. JEŚLI będziecie ulegli i posłuszni, będziecie zażywali dóbr ziemi.  Lecz JEŚLI będziecie nieposłuszni i uparci, miecz was pożre. Tak bowiem wyrzekły usta PANA.” Izajasza 1:19,20

„Co jeszcze należało uczynić dla mojej winnicy, czego dla niej nie uczyniłem? Dlaczego gdy OCZEKIWAŁEM, że wyda winogrona, WYDAŁA ona dzikie winogrona?” Izajasza 5:4

"Lecz on był zraniony za nasze występki, starty za nasze nieprawości. Kara dla naszego pokoju była na nim, a jego ranami zostaliśmy uzdrowieni. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas zboczył na swą drogę, a PAN włożył na niego nieprawość nas WSZYSTKICH." Izajasza 53: 5,6

O wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wód, i wy, którzy nie macie pieniędzy, przyjdźcie, kupujcie i jedzcie; tak, przyjdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez zapłaty wino i mleko. Czemu wydajecie pieniądze nie na chleb, swoją pracę na to, co nie nasyci? Słuchajcie mnie uważnie, a jedzcie to, co jest dobre, i niech wasza dusza rozkoszuje się tłuszczem.  Nakłońcie swego ucha i przyjdźcie do mnie, słuchajcie, a wasza dusza będzie żyć. I zawrę z wami wieczne przymierze, pewne miłosierdzia Dawida.  Oto ustanowiłem go świadkiem dla narodów, wodzem i dowódcą dla narodów.  Oto przywołasz naród, którego nie znałeś, a narody, które cię nie znały, zbiegną się do ciebie ze względu na PANA, twego Boga, i Świętego Izraela, bo on cię uwielbił.  SZUKAJCIE PANA, póki może być znaleziony; wzywajcie go, póki jest blisko.  Niech bezbożny opuści swoją drogę, a człowiek nieprawy swoje myśli i niech wróci do PANA, a on się zlituje; niech wróci do naszego Boga, gdyż jest on hojny w przebaczeniu.” Izajasza 55:1-7

"Słuchajcie słowa PANA, królowie Judy i mieszkańcy Jerozolimy! Tak mówi PAN zastępów, Bóg Izraela: Oto sprowadzę nieszczęście na to miejsce, a każdemu, kto usłyszy, zaszumi w uszach. Ponieważ mnie opuścili i zbezcześcili to miejsce, paląc w nim kadzidło innym bogom, których nie znali oni ani ich ojcowie oraz królowie Judy, i napełnili to miejsce krwią niewinnych; I pobudowali wyżyny Baalowi, aby spalić swoich synów w ogniu jako całopalenia dla Baala, czego im nie nakazałem ani nie mówiłem i co nie przyszło mi nawet na myśl." Jeremiasza 19:5

„Nawróćcie się i odwróćcie się od wszystkich swoich występków, aby nieprawość nie stała się waszą zgubą. Odrzućcie od siebie wszystkie swoje przestępstwa, których się dopuszczaliście, i uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha. Czemu macie umrzeć, domu Izraela? Nie mam bowiem ŻADNEGO UPODOBANIA w śmierci umierającego, mówi Pan BÓG. Odwróćcie się więc, a będziecie żyć.” Ezechiela 18:30-32

„A gdy Jezus to usłyszał, powiedział im: Nie zdrowi, lecz chorzy potrzebują lekarza. Idźcie więc i nauczcie się, co to znaczy: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Bo nie przyszedłem wzywać do pokuty sprawiedliwych, ale grzeszników.” Mateusza 9:12,13

„I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczając w ich synagogach i głosząc Ewangelię o Królestwie, uzdrawiając każdą chorobę i każdą słabość wśród ludu.  A widząc tłumy, ulitował się nad nimi, gdyż byli wyczerpani i porzuceni jak owce, niemające pasterza.” Mateusza 9:35,36

"I będziecie znienawidzeni przez wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, będzie zbawiony." Mateusza 10:22

"Powstanie też wielu fałszywych proroków i wielu zwiodą.  A ponieważ wzmoże się nieprawość, miłość wielu oziębnie.  Lecz kto wytrwa aż do końca, ten będzie zbawiony." Mateusza 24:13

„Chodźcie do mnie WSZYSCY, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja dam wam odpocząć.” Mateusza 11:28

„Przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby zbawić to, co zginęło.  Jak wam się wydaje? Gdyby jakiś człowiek miał sto owiec, a jedna z nich zabłąkałaby się, czyż nie zostawi tych dziewięćdziesięciu dziewięciu i nie pójdzie w góry szukać zabłąkanej?  A jeśli uda mu się ją znaleźć, zaprawdę powiadam wam, że cieszy się z niej bardziej niż z tych dziewięćdziesięciu dziewięciu, które się nie zabłąkały.  Tak też NIE JEST WOLĄ waszego Ojca, który jest w niebie, aby zginął jeden z tych małych.”  Mateusza 18:14

„I powiedział im: Idźcie na cały świat, ogłoście Ewangelię całemu stworzeniu.  Ten kto uwierzy i zostanie ochrzczony, będzie zbawiony; ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.” Marka 16:15

„A anioł powiedział im: Nie bójcie się; bo oto ogłaszam wam dobrą nowinę o wielkiej radości, która będzie udziałem CAŁEGO ludu.” Łukasza 2:10

”Ale faryzeusze i znawcy prawa odrzucili radę Boga sami przeciwko sobie, nie dając się przez niego ochrzcić.” Łukasza 7:30

”Ziarnem jest słowo Boże.  Tymi przy drodze są ci, którzy słuchają; potem przychodzi diabeł i zabiera słowo z ich serca, aby nie uwierzyli i nie zostali zbawieni.” Łukasza 8:12

”A gdy sługa wrócił, oznajmił to swemu panu. Wtedy gospodarz rozgniewał się i powiedział do swego sługi: Wyjdź szybko na ulice i zaułki miasta i wprowadź tu ubogich, ułomnych, chromych i ślepych.  I powiedział sługa: Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce.  Wtedy Pan powiedział do sługi: Wyjdź na drogi i między opłotki i przymuszaj do wejścia, aby mój dom się zapełnił.  Mówię wam bowiem, że żaden z tych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty.” Łukasza 14:21-24

„Bo Syn Człowieczy przyszedł, aby szukać i zbawić to, co zginęło.” Łukasza 19:10

”W Nim było życie, a życie było światłem ludzi. […] Było prawdziwe światło, które oświeca KAŻDEGO człowieka przychodzącego na świat.” Jana 1:4,9

”W ten właśnie sposób Bóg umiłował świat, że dał swojego jednorodzonego Syna, aby każdy, wierzący w Niego, nie zginął, ale miał życie wieczne. Bo nie posłał Bóg swojego Syna na świat, aby sądził świat, lecz by świat został przez Niego zbawiony. Wierzący w Niego, nie podlega osądzeniu; ale kto nie wierzy, już jest osądzony, dlatego że nie wierzy w imię jednorodzonego Syna Bożego. To natomiast jest sąd, że światłość przyszła na świat, a ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światłość; bo ich czyny były złe.” Jana 3:16-19

„Tym jednak, którzy Go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Boga, to jest wierzącym w Jego imię.” Jana 1:12

„Badacie Pisma, bo wydaje się wam, że macie w nich życie wieczne; a one składają świadectwo o mnie.  I nie chcecie przyjść do mnie, abyście mieli życie.” Jana 5:40

"Wtedy tłum, który stał i to słyszał, mówił: To był grzmot; inni mówili: Anioł przemówił do Niego.  Jezus w odpowiedzi, rzekł im: Nie ze względu na mnie rozległ się ten głos, ale ze względu na was.  Teraz odbywa się sąd nad tym światem, teraz przywódca tego świata zostanie wyrzucony na zewnątrz.  A ja gdy będę podniesiony z ziemi, pociągnę WSZYSTKICH do siebie." Jana 12: 32

„I powiedział do nich: Wiecie, że nie wolno Żydowi przestawać z cudzoziemcem albo przychodzić do niego. Lecz Bóg mi pokazał, żebym żadnego człowieka nie nazywał pospolitym lub nieczystym.” Dzieje Apostolskie 10:28

”Ludzie twardego karku, nieobrzezanego serca i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak wasi ojcowie, tak i wy!” Dzieje Apostolskie 7:51

"A oni odpowiedzieli: Uwierz w Pana Jezusa Chrystusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom." Dzieje Apostolskie 16:31

„I uczynił z jednej krwi każdy naród ludzki, aby mieszkał na całym obliczu ziemi, wyznaczając im czasy wcześniej ustanowione i granice ich zamieszkania,  Żeby szukały Pana, oby prawdziwie Go dotknęły i oby Go znalazły, wszakże nie jest On daleko od każdego z nas;  W Nim bowiem żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy, jak i niektórzy z waszych poetów powiedzieli: Jego bowiem rodem jesteśmy.  Będąc więc rodem Boga, nie powinniśmy sądzić, że złoto, albo srebro, albo kamień wytworu rzemiosła i pomysłu ludzkiego, miałyby być podobne do tego, co boskie.  Otóż Bóg wprawdzie pominął czasy niewiedzy, lecz teraz nakazuje wszędzie wszystkim ludziom, aby się upamiętali.” Dzieje  Apostolskie 17:26-30

„Ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest dla nich JAWNE, gdyż Bóg im to OBJAWIŁ.  To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez WYMÓWKI.  Dlatego że poznawszy Boga, nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce.” Rzymian 1:19-21

Bóg bowiem nie ma względu na osobę.  Ci bowiem, którzy bez prawa zgrzeszyli, bez prawa też zginą; a ci, którzy w prawie zgrzeszyli, przez prawo zostaną osądzeni.  Gdyż nie słuchacze Prawa są sprawiedliwi przed Bogiem, ale ci, którzy czynią Prawo, zostaną uznani za sprawiedliwych.  Skoro bowiem poganie, nie mając Prawa, z natury czynią to, co jest w prawie, oni nie mając prawa, sami sobie są prawem,  Bo pokazują oni, że dzieło Prawa zapisane jest w ich sercach, gdyż razem świadczą o tym ich sumienie i myśli, oskarżające się pomiędzy sobą lub też biorące w obronę;” Rzymian 2:11-15

”Chrystus bowiem, gdy jeszcze byliśmy słabi, we właściwym czasie umarł za bezbożnych.” Rzymian 5:2

„Ale nie tak jest z upadkiem, jak z darem łaski; jeśli bowiem z powodu jednego upadku wielu umarło, o wiele bardziej łaska Boża i dar w tej łasce jednego człowieka, Jezusa Chrystusa, zaobfitowała dla wielu.  I nie tak, jak z powodu jednego, który zgrzeszył, jest z tym darem. Bo prawdziwie sąd jest za jeden upadek ku potępieniu, ale dar łaski za wiele upadków ku sprawiedliwości. Albowiem jeśli przez upadek jednego, śmierć zakrólowała z powodu jednego, o wiele bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i dar sprawiedliwości, w życiu królować będą z powodu jednego, Jezusa Chrystusa. A zatem, jak przez upadek jednego na wszystkich ludzi przyszło potępienie, tak też przez jeden sprawiedliwy czyn na WSZYSTKICH ludzi przyszło usprawiedliwienie ku życiu.” Rzymian 5:15-18

„Bo jeśli swoimi ustami wyznasz Jezusa Panem i uwierzysz w swoim sercu, że Bóg wzbudził Go z martwych, zostaniesz zbawiony.  Albowiem sercem wierzy się ku sprawiedliwości, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.  Pismo bowiem mówi: Każdy, kto wierzy w Niego, nie zostanie zawstydzony.  Bo nie ma rozróżnienia między Żydem, jak i Grekiem; bo jeden jest Pan wszystkich, bogaty dla wszystkich, którzy Go wzywają.  Każdy bowiem, kto by wezwał imienia Pana, zostanie zbawiony. Jak więc wzywać będą Tego, w którego nie uwierzyli? A jak uwierzą w Tego, o którym nie usłyszeli? A jak usłyszą bez tego, który głosi? Jak będą głosić, jeżeli nie zostaliby posłani?” Rzymian 10:9-15

"Lecz teraz, niezależnie od Prawa, została ukazana sprawiedliwość Boga, poświadczana przez Prawo i Proroków;  Sprawiedliwość Boga przez wiarę w Jezusa Chrystusa, dla wszystkich i wobec wszystkich wierzących, nie ma bowiem różnicy;  Bo WSZYSCY zgrzeszyli i są pozbawiani chwały Bożej. Rzymian 3:21-23 [...] "Bowiem Bóg zamknął razem wszystkich w nieposłuszeństwie, aby zmiłować się nad wszystkimi." Rzymian 11:32

„Lecz wyrzekliśmy się ukrytych haniebnych czynów, nie postępując podstępnie ani nie fałszując słowa Bożego, ale przez ujawnianie prawdy polecamy samych siebie sumieniu KAŻDEGO człowieka w obliczu Boga. A jeśli nasza ewangelia jest zakryta, to jest zakryta dla tych, którzy giną;  W których bóg tego świata zaślepił umysły, w niewierzących, aby nie świeciła im światłość chwalebnej ewangelii Chrystusa, który jest obrazem Boga.” 2 Koryntian 4: 2-4

„Wiedząc więc, czym jest bojaźń Pana, ludzi przekonujemy, a dla Boga jesteśmy jawnymi; a mam nadzieję, że i w waszych sumieniach jesteśmy jawnymi.” 2 Koryntian 5:11

"Miłość Chrystusa bowiem przymusza nas, jako tych, którzy uznaliśmy, że skoro jeden umarł za WSZYSTKICH, to wszyscy umarli.  A umarł ZA WSZYSTKICH, aby ci, którzy żyją, już więcej nie żyli dla siebie, lecz dla tego, który za nich umarł i został wskrzeszony." 2 Koryntian 5: 14,15

„A wszystko to, gdy jest strofowane, przez światło staje się jawne; to wszystko bowiem, co ujawnia, jest światłem.  Dlatego Pismo mówi: Obudź się, który śpisz, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.” Efezjan 5:13,14

”A przede wszystkim weźcie tarczę wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste strzały złego.” Efezjan 6:16

”Albowiem jest to dobre i godne przyjęcia przed Bogiem, Zbawicielem naszym,  Który chce, aby WSZYSCY ludzie zostali zbawieni i doszli do dogłębnego poznania prawdy. Bo jeden jest Bóg, jeden też pośrednik Boga i ludzi: człowiek Chrystus Jezus,  Który dał siebie samego na okup za WSZYSTKICH, na świadectwo swoich czasów.” 1 Tymoteusza 2: 3-6

„Godne zaufania jest to słowo i godne całkowitego przyjęcia.  Gdyż dlatego i trudzimy się i doznajemy obelg, że pokładamy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawicielem WSZYSTKICH ludzi, a przede wszystkim wierzących.” 1 Tymoteusza 4:9,10

„Objawiła się bowiem łaska Boga, niosąca zbawienie WSZYSTKIM ludziom;” Tytusa 2:11

„Ale gdy ukazała się dobroć i MIŁOŚĆ KU LUDZIOM Boga, Zbawiciela naszego” Tytusa 3:4

„Ale widzimy Jezusa, który stał się niewiele mniejszy od aniołów, ukoronowanego chwałą i czcią za cierpienia śmierci, aby z łaski Boga zakosztował śmierci ZA WSZYSTKICH.” Hebrajczyków 2:9

"Kiedy mówi: Dziś, jeślibyście usłyszeli Jego głos, nie zatwardzajcie waszych serc, jak podczas buntu," Hebrajczyków 3:15

"Jeśli bowiem z powodu przestępstwa jednego śmierć zaczęła królować przez jednego, tym bardziej ci, którzy przyjmują obfitość tej łaski i dar sprawiedliwości, będą królować w życiu przez jednego, Jezusa Chrystusa. Tak więc, jak przez przestępstwo jednego na wszystkich ludzi spadł wyrok ku potępieniu, tak też przez sprawiedliwość jednego NA WSZYSTKICH ludzi spłynął dar ku usprawiedliwieniu dającemu życie." Hebrajczyków 5:17-18

„Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu, bo ten, kto przychodzi do Boga, musi wierzyć, że on jest i że nagradza tych, którzy go szukają.” Hebrajczyków 11:6

"Przybliżcie się do Boga, a przybliży się do was. Obmyjcie ręce grzesznicy i oczyśćcie serca, ludzie o rozdwojonej duszy. Uznajcie swoją nędzę i smućcie się, i płaczcie; wasz śmiech niech obróci się w żałość, a radość w smutek." List Jakuba 4:8

„A byli też fałszywi prorocy między ludem, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą po kryjomu zgubne rozłamy, a wypierając się Władcy, który ich kupił, sprowadzają na siebie samych szybką zgubę.  Wielu podąży za ich zatraceniem i to przez nich droga prawdy stanie się powodem bluźnierstwa.” 2 Piotra 2:1

„Nie zwleka Pan ze spełnieniem obietnicy, jak niektórzy uważają, że zwleka, ale okazuje względem nas cierpliwość, nie chcąc, aby ktokolwiek zginął, lecz aby wszyscy doszli do pokuty.” 2 Piotra 3:9

„On też jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, a nie tylko za nasze, ale też za grzechy CAŁEGO świata.” 1 Jana 2:2

”Kto nie miłuje, nie poznał Boga; ponieważ Bóg jest miłością. W tym uwidoczniła się miłość Boga do nas, że Syna swojego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przez Niego żyli. […] A my widzieliśmy i zaświadczymy, że Ojciec posłał Syna, jako Zbawiciela ŚWIATA.” 1 Jana 4: 8,9,14

„A Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! A kto pragnie, niech przyjdzie; a kto chce, niech weźmie wodę życia darmo.” Objawienie 22:17

Przyjdź!
A kto pragnie, niech przyjdzie;
a kto chce,
niech weźmie wodę życia darmo...

Dlaczego...?

Zapewne wiele osób zadaje sobie pytanie: Dlaczego? Dlaczego powstał ten blog? Dlaczego zaangażowałem się w ten "wojenny" konflikt? Dlaczego...?

Misjonarze teologii Kalwina swoich adwersarzy uważają za osoby które niewiele wiedzą na temat kalwinizmu, że są to niedouczeni ignoranci, teologiczni analfabeci, jezuici kontynuujący kontrreformację, czasami padają bardziej dosadne określenia, a wszystko co w Internecie pojawia się przeciwko filozofii Kalwina kwitują, że to są przedziwne strony, jakieś fanaberie, kłamstwa. Używają przy tym określenia; "kalwinistyczny chochoł"... Dlatego by zadać kłam takim opiniom powstał mój blog: Cóż to za miłość?

Oczywiście wszystko co jest w Internecie trzeba sprawdzać, każdą myśl teologiczną, filozofię religijną należy poddać krytyce Słowa Bożego. Tak jak ci z Berei. Padły zarzuty, że mój blog jest atakiem na jedność chrześcijan. Tym bardziej, że w Ustroniu jakiś czas temu, wygłosiłem przesłanie na temat jedności uczniów Jezusa. W doktrynie wojennej uważa się, że warunkiem  pokoju musi być równowaga, więc jeżeli mamy sporo materiałów promujących kalwinizm, niech nam będzie wolno przedstawić poglądy odmienne. Bo wg kalwinistów, promowanie kalwinizmu służy jedności, natomiast wszystko co jest przeciw burzy tą jedność. To jest nic innego jak moralność Kalego. Posługuję się terminami wojennymi, ponieważ ktoś w ostatnich latach wykopał zardzewiały religijny topór i dzieli środowisko ewangelicznych chrześcijan.

Zwolennicy Kalwina uważają, że jedyną osobą przeciw jest Dave Hunt. Nie będę cytował inwektyw jakie padają pod adresem Dave, bo są one żenujące. Jest przedstawiany jako agent Jezuitów który całe swoje życie poświęcił walce z kalwinizmem. Oczywiście to jest kłamstwo i wobec takich pomówień trzeba ostro zaprotestować. Dlatego powstał ten blog. Zarzuca się mi, że promuję Huntyzm i Dave Hunt jest moim guru. Oczywiście to jest kolejna nieprawda. Kto mnie choć trochę zna wie, że cenię sobie twórczość nie tylko Hunta, ale też Tozera, Clendennena, Willkersona. Jednak czuję się w moralnym obowiązku stanąć w obronie Dave Hunta.

Chcę pokazać, że przeciwko kalwinizmowi obecnie występuje całkiem spora grupa ludzi, nie związanych w żaden sposób z Dave Huntem czy The Berean Call.

Nie jestem ignorantem. Im dłużej przyglądam się kalwinizmowi, osobie Jana Kalwina, i postawie współczesnych wojujących obrońców kalwinizmu,  tym wyraźniej widzę, jak bardzo fałszywy obraz Boga i Ewangelii, fałszywy obraz braterstwa maluje on w naszych umysłach. Jest to inny Bóg od tego którego znamy z Biblii. Dlatego
ten blog powstał w obronie Ewangelii, jej prostego i klarownego przesłania, oferty Zbawienia dla świata ... "Albowiem tak Bóg umiłował świat..."

I jeszcze jedna kwestia. Nie ma dwóch stron tej debaty. Nie ma tylko Kalwinizmu a potem długo długo nic i jest Arminianizm. Ja osobiście nie utożsamiam się, ani z jednym ani z drugim. Choć zaszufladkowano mnie jako arminianina. A zatem, czy istnieje jakaś opcja pomiędzy Kalwinizmem a Arminianizmem? A Amyraldyzm? A ścieżka Sebastiana Castelliona? A może po prostu lepiej by było wrócić na starą ścieżkę i pozostać Chrystusowym..., być myśli tylko Chrystusowej… [1 Koryntiam 2:16] byłaby jedność, braterstwo i nie byłoby tematu.... Ale  dzisiaj to nie jest takie proste, bowiem powstało wielu fałszywych Chrystusów...

1 Kor 1:12-13: "A mówię to dlatego, że każdy z was powiada: Ja jestem Pawłowy, a ja Apollosowy, a ja Kefasowy, a ja Chrystusowy. Czy rozdzielony jest Chrystus? Czy Paweł za was został ukrzyżowany albo w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?"

1 Kor 4:6: "A ja odniosłem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia, abyś na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano, żeby nikt z was nie wynosił się nad drugiego, stając po stronie jednego nauczyciela przeciwko drugiemu."

sobota, 9 sierpnia 2025

Dave Hunt - "Co to za miłość"







Od 20 stycznia 2025 - Książkę w wersji e-book można nabyć w wydawnictwie Areopag:


Od 26 maja 2025 - Książka została wydrukowana i jest udostępniona do zakupu na stronie wydawnictwa Areopag:






Dlaczego powstała ta książka?


„Czy możesz odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących kalwinizmu?” – zapytał mnie młody człowiek, który siedział ze mną i kilkoma innymi osobami w restauracji w mieście, w którym przemawiałem na konferencji.

„Dlaczego pytasz akurat mnie?”.

„Słyszeliśmy, że piszesz książkę na temat kalwinizmu”.

„Tak, piszę – książkę, której w rzeczywistości nie chciałem pisać. Jest wielu dobrych chrześcijan po obu stronach. Ostatnią rzeczą, jaką chcę zrobić, to stworzyć więcej kontrowersji, ale jest to temat, z którym trzeba się zmierzyć i dokładnie omówić”. Rozglądając się wokół siebie, byłem zaskoczony nagłym zainteresowaniem, które pojawiło się na ich twarzach. Wszyscy słuchali z uwagą.

„Przez wiele lat prawie w ogóle nie myślałem o kalwinizmie. Aż nagle – lub tak mi się wydawało – w ciągu ostatnich kilku lat kalwinizm pojawił się wszędzie. Być może dopiero się budzę, ale wydaje mi się, że ta osobliwa doktryna jest promowana znacznie szerzej i agresywniej niż kiedykolwiek w przeszłości”.

„Nasz kościół ostatnio powiększył się o pomocnika pastora – absolwenta Master College and Seminary w Południowej Kalifornii – wyjaśnił ten młody człowiek. – Wprowadza on kalwinizm prawie na każdej lekcji biblijnej”.

„Pozwólcie mi zasugerować, jak mógłby to robić – odpowiedziałem. – Pyta klasę, co według nich jest pierwsze: wiara czy odrodzenie. Wszyscy odpowiadają: «Wiara, oczywiście – uwierz w Pana Jezusa Chrystusa, a będziesz  zbawiony». Następnie podważa to, mówiąc: «Ale ludzkość jest martwa w występkach i grzechach. Jak martwy człowiek może uwierzyć?»”.

Ten młody człowiek słuchał mnie bardzo uważnie. „Dokładnie tak! Skąd wiesz?”.

„Następnie [nauczyciel] wyjaśnia – kontynuowałem – że Bóg musi suwerennie dać życie tym, którzy są duchowo martwi, zanim będą mogli uwierzyć lub nawet zrozumieć ewangelię – że odrodzenie musi poprzedzać wiarę”.

„Masz rację! Ale to wydaje się dziwne... Jakbyś musiał zostać zbawiony, zanim będziesz mógł być zbawiony”.

„Kalwinista nie ująłby tego w ten sposób – odpowiedziałem – ale jest to jeszcze dziwniejsze. Bez zrozumienia ani uwierzenia w cokolwiek o Bogu, Chrystusie czy Biblii – ponieważ «całkowicie zdeprawowani» rzekomo nie mogą, dopóki nie zostaną odrodzeni – «wybrani» są ożywiani duchowo przez suwerenny akt Boga, bez żadnego pragnienia czy współpracy z ich strony, a nawet nie wiedząc, co się z nimi dzieje w tym czasie”.

„Dokładnie tego naucza – powiedział inny członek tego zboru. – To nie ma sensu, nigdy nie przeczytałem czegoś takiego w Biblii”.

„Czy tylko wy wyraziliście swoje zaniepokojenie? – zapytałem. – Czy ci, którzy uważali, że wiara pojawia się najpierw, od razu zaakceptowali to nauczanie?”.

„Większość tak. Ale spowodowało to trochę zamieszania. Kilka osób opuściło zbór”.

„Nikt nie zakwestionował oczywistego faktu – kontynuowałem – że duchowa śmierć nie może być zrównana z fizyczną śmiercią? Fizycznie martwi ludzie nie tylko nie mogą uwierzyć, ale i zgrzeszyć ani też zrobić czegokolwiek innego?”.

"Najwyraźniej nikt z nas o tym nie pomyślał”.


Dlaczego nie wierzę w kalwiński TULIP

Czy naprawdę rozumiemy, czym jest biblijna Ewangelia? 

Ten wykład pokazuje, jak niektóre popularne ujęcia mogą zaciemniać jej istotę. Czy Chrystus umarł za wszystkich ludzi, czy tylko za wybranych? Czy człowiek wierzy, ponieważ jest odrodzony, czy jest odrodzony, ponieważ uwierzył? Jak rozumieć Bożą suwerenność bez gaszenia zapału do głoszenia dobrej nowiny? Dlaczego klucz do życia chrześcijańskiego znajduje się nie na górze Synaj, ale na Golgocie? Czy poddanie się panowaniu Jezusa to warunek zbawienia, czy jego owoc? Czy możemy ufać dosłownym proroctwom Biblii o przyszłości Izraela i powtórnym przyjściu Mesjasza? Ten materiał zachęca do uważnego powrotu do treści Pisma Świętego, bez filtrów narzuconych przez ludzkie systemy. Jeśli zależy Ci na tym, by naprawdę zrozumieć przesłanie Ewangelii to ten wykład jest dla Ciebie.

Problemy z teologią reformowaną
Dlaczego nie wierzę w kalwiński TULIP
Błędy reformacji katolickiej

 

1. Za kogo umarł Chrystus? antyTULIP: 
Błędna teoria ograniczonego zadośćuczynienia jest złem kalwinizmu


2. TULIPan do śmietnika: Dlaczego nie jestem kalwinistą? 
CO JEST NIE TAK Z PIĘCIOPUNKTOWYM KALWINIZMEM?



3. Dlaczego nie jestem ani kalwinistą ani arminianinem: 
nie TULIP, nie ROSES lecz tak: LOTUS



piątek, 27 czerwca 2025

Darby, dyspensacjonalizm i nasilenie antysemityzmu w środowiskach ewangelicznych

Ten artykuł umieszczam tutaj gościnnie. Co prawda jest on w luźny sposób powiązany z tematykę tego bloga, ale jest interesujący i wart uwagi zwłaszcza w kontekście teologi zastąpienia. Podróże kształcą, również te po internecie. Jakiś czas temu zarzucono mi, że jestem arminianinem, kilka dni temu, że jestem darbystą. W pierwszym przypadku zadając sobie pytanie - czy ja jestem arminianinem? - zacząłem czytać o Jakubie Arminiuszu i o sporze teologicznym na linii Kalwin - Arminusz. I tak powstał niniejszy blog. Teraz zadałem sobie pytanie - kim był John Nelson Darby i czy ja jestem darbystą? Czy Darby był rzeczywiście ojcem dyspensacjonalizmu i ewangelicznego syjonizmu? Owocem poszukiwań jest m.in artykuł; "Darby, Dispensationalism, and the Rise of Evangelical Antisemitism" który został przetłumaczony przez Krzysztofa, za co mu, z tego miejsca dziękuję.

Przy tej okazji chciałby zw
rócić uwagę na anglojęzyczną książkę "Dyspensacjonalizm przed Darbym" napisaną przez William C. Watsona

"W dyskusji chrześcijańskich kręgów teologicznych krytycy dyspensacjonalizmu twierdzili, że John Darby był twórcą teologi pochwycenia i dyspensacjonalizmu. William Watson spędził ponad dwadzieścia lat, pracując nad mało znanym
i pracami teologicznymi z XVII i XVIII wieku. Czerpiąc z podstawowych źródeł, wykazał, że zrozumienie Darby'ego nie odbiegało od przekazu Biblii,  ani nie pochodziły od niego. Zamiast tego Darby podążał za długą listą osób, które na wieki wcześniej przewidywały przywrócenie Żydów do ich ojczyzny narodowej i wierzyły w rychły powrót Chrystusa."


Darby, dyspensacjonalizm i nasilenie antysemityzmu w środowiskach ewangelicznych

Crawford Gribben

Niewielu teologów jest tak kochanych lub znienawidzonych jak John Nelson Darby (1800- 1882), a reputacja niewielu z nich zależy w tak niewielkim stopniu od tego, w co faktycznie wierzyli. Historycy, komentatorzy publiczni, użytkownicy mediów społecznościowych, a nawet muzycy country, tacy jak John Rich, zgadzają się, że na dobre i na złe Darby powinien być uważany za ojca premilenializmu dyspensacjonalnego - najważniejszego wektora, za pośrednictwem którego syjonizm wpłynął na kulturę religijną i politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych.

Wielbiciele Darby'ego twierdzą, że jego wpływ był częścią wielkiego odrodzenia nauczania apostolskiego. Jego krytycy, jaskrawo wykraczający poza normy analizy historycznej, twierdzą, że jego wpływ był możliwy dzięki zaangażowaniu w okultyzm, powiązaniom z masonami i temu, co niektórzy z dzikich teoretyków spiskowych mogą uznać za najgorsze ze wszystkich - wsparciu tajnych żydowskich finansistów.  (W końcu która porządna teoria spiskowa  może się obyć bez Rothschildów?). Ale jaka jest prawda o Darbym? Jaką odpowiedzialność ponosi on za rozprzestrzenianie się dyspensacjonalizmu i syjonistycznej polityki?

Nieznany, ale dobrze znany

Darby byłby zdumiony uwagą, jaką mu się wciąż poświęca. Kiedy zmarł w 1882 roku, napis na jego nagrobku opisywał go jako „nieznanego i dobrze znanego”, co było ukłonem w stronę 2 Listu do Koryntian 6:9, i co odzwierciedlało zarówno jego znaczenie dla ruchu religijnego, który uznał go za lidera, jak i brak uwagi poświęcanej mu przez kogokolwiek innego. Ale prawie 150 lat później nazwisko Darby'ego jest już dobrze znane daleko poza malejącymi szeregami ruchu i najczęściej wiąże się z przekonaniami, których nie podzielał.

Darby znany z historii nie jest zbyt użyteczny ani dla tych, którzy uważają go za źródło odzyskania prawdy apostolskiej, ani dla tych, którzy postrzegają go jako ostatecznie odpowiedzialnego za teologiczny upadek Kościoła i katastrofę polityki zagranicznej na Bliskim Wschodzie.

Wbrew temu wszystkiemu, amerykańscy chrześcijanie ewangeliczni szukając w historii czegoś „użytecznego” w celu zbudowania własnej narracji, całkowicie wypaczyli dorobek Darby'ego. To posunięcie jest ironiczne pod kilkoma względami, ponieważ wśród tych pragmatyków jest niewielka grupa reformowanych chrześcijan ewangelicznych, zdecydowanych obwiniać Darby'ego za twierdzenia teologiczne, które były powszechne w ich własnej tradycji religijnej na kilka wieków przed jego narodzinami.


Powołanie i duchowe przebudzenie Darby'ego

Darby urodził się w 1800 roku w zamożnej i dobrze ustosunkowanej rodzinie, powiązanej z Benjaminem Franklinem, Josephem Priestleyem, plantacją na Karaibach oraz wiejskimi posiadłościami w Anglii i Irlandii. Kształcił się w Westminster School w Londynie oraz w Trinity College w Dublinie, gdzie w 1819 r. ukończył studia, zdobywając złoty medal w dziedzinie klasyki. Wczesne zainteresowania Darby'ego doprowadziły go do studiowania prawa, ale szybko podążył w stronę ordynacji w Kościele Irlandii. W połowie lat dwudziestych XIX wieku podjął swoją pierwszą funkcję duszpasterską w hrabstwie Wicklow, gdzie pracował wśród katolickiej biedoty wiejskiej, ale nie był jeszcze ewangelicznie wierzącym chrześcijaninem.

Pod koniec lat dwudziestych XIX wieku Darby doznał duchowego przebudzenia po wypadku podczas jazdy konnej; przyjął zdecydowanie kalwinistyczne poglądy na antropologię i soteriologię; i podobnie jak wielu innych młodych, niespokojnych i reformowanych anglikanów, szybko zaczął zadawać pytania dotyczące eklezjologii i tego, czy jego parafia w osadzie Erastian należąca do kościoła Irlandii powinna być chroniona przez rząd brytyjski. Myślenie Darby'ego skrystalizowało się, gdy nawiązał kontakty z innymi młodymi mężczyznami (i kilkoma młodymi kobietami) podążającymi w podobnych kierunkach.

Gdy osoby te utworzyły w sieć w Dublinie i Oksfordzie oraz w południowo-zachodnich hrabstwach Anglii, zaczęły zakładać zgromadzenia, z których największa na początku lat trzydziestych XIX wieku spotykała się w Plymouth. „Bracia” z tego miasta nadali nowemu ruchowi nazwę. Od końca lat trzydziestych XIX wieku Darby wędrował po francuskojęzycznej Europie. Wśród niewielkich garstek wierzących, którzy spotykali się w odizolowanych domach wiejskich, a także wśród dobrze wykształconych młodych mężczyzn studiujących teologię w Genewie i Lozannie, zaczął rozwijać niektóre ze swoich kluczowych idei dotyczących Kościoła i dni ostatecznych.

Sieć i przywództwo Darby'ego

Po powrocie do Plymouth na początku lat czterdziestych XIX wieku Darby odkrył, że szerszy ruch Braci zmienił się na gorsze. Poważne błędy Chrystologiczne były nauczane i tolerowane w jego flagowym zgromadzeniu. Darby wezwał Braci do podjęcia skoordynowanych działań dyscyplinarnych, ale tylko mniejszość była na to gotowa.

Darby wyprowadził tych „ekskluzywnych Braci” z szerszego ruchu do sieci kongregacji połączonych, które bardziej zdecydowanie zwracały się do niego o przywództwo. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XIX wieku Darby miał wolną rękę, aby rozwijać swoje myślenie bez konieczności kwestionowania poglądów lub działań innych. Od połowy lat sześćdziesiątych XIX wieku zaczął  podróżować po Ameryce Północnej, łącząc angielskich chrześcijan wokół Wielkich Jezior z  francuskojęzycznymi wierzącymi na Środkowym Zachodzie.

On i inni utrzymywali razem tę luźną sieć za pomocą publikacji. Bracia rozwinęli niezwykłą kulturę literacką, począwszy od traktatów ewangelizacyjnych, które krążyły w setkach tysięcy egzemplarzy, po wysokiej klasy czasopisma teologiczne, które jeszcze we wczesnych latach osiemdziesiątych XIX wieku publikowały artykuły w języku łacińskim. 

Darby nieustannie podróżował, odbywając sześć podróży przez Atlantyk i wyjeżdżając z Kalifornii, aby odwiedzić chrześcijan w Australii i Nowej Zelandii. Do późnych lat 70-tych, kiedy zaczął zwalniać tempo i po raz pierwszy myśleć o założeniu własnego domu, napisał około 19 milionów słów, w tym pełny komentarz biblijny; przetłumaczył przynajmniej Nowy Testament na angielski, francuski i niemiecki; i głosił w języku angielskim, irlandzkim, francuskim, niemieckim, niderlandzkim, włoskim i maoryskim.

wtorek, 8 kwietnia 2025

Supra vs Infra-lapsarianizm w Kalwinizmie

Supralapsarianizm (od łac. supra – „przed” i lapsus – „upadek”; „przed upadkiem”) – jest w chrześcijańskiej teologii reformowanej jednym z dwóch możliwych i ortodoksyjnych (obok infralapsarianizmu) poglądów doktrynalnych odnośnie do teoretycznej kolejności Bożych postanowień podejmowanych przed założeniem świata w kwestii predestynacji.

W odróżnieniu od infralapsarianizmu jest poglądem radykalniejszym. Głosi, iż postanowienie Boże dotyczące suwerennego wyboru i predestynacji jednych ludzi do zbawienia, a innych na potępienie poprzedzało jego postanowienie o stworzeniu człowieka i dopuszczeniu do jego upadku. Teoretyczne implikacje supralapsarianizmu prowadzą zatem do przekonania, iż nawet gdyby Bóg nie pozwolił w późniejszym czasie na upadek pierwszych ludzi (są to dywagacje czysto teoretyczne) i tak jedna grupa ludzi byłaby przeznaczona do zbawienia, podczas gdy druga – na wieczne potępienie.

Infralapsarianizm (od łac. infra – „po” i lapsus – „upadek”; „po upadku”)  W odróżnieniu od supralapsarianizmu jest poglądem mniej radykalnym, choć nadal pozostaje doktryną ortodoksyjną z reformowanego punktu widzenia. Głosi, iż postanowienie Boże dotyczące suwerennego wyboru i predestynacji jednych ludzi do zbawienia, a innych na potępienie zostało przez Boga powzięte dopiero po wydaniu postanowienia dopuszczającego ich upadek.

A zatem pierwszym i ostatecznym celem Boga jest wywyższenie siebie bardziej przez stworzenie świata i ludzi, a dopiero w następnej kolejności przez przeznaczenie jednych do zbawienia, a innych na potępienie.





Kalwinistyczne wersety pod lupą

Dr Flowers z kanału Soteriology101 przedstawia klip pokazujący, jak właściwie rozumieć często cytowane przez kalwinistów wersety. 🔍 Kluczowe pytania: Czy człowiek naprawdę nie może odpowiedzieć na Boże wezwania? Czy jesteśmy odpowiedzialni za nasze decyzje? Czy kalwinistyczne interpretacje są zgodne z kontekstem biblijnym?


Kalwinistyczne wersety pod lupą – dr. Leighton Flowers [NAPISY PL]




piątek, 17 stycznia 2025

Martwota odkalwinizowana

Czy Boży wybór zbawienia człowieka jest bezwarunkowy, czy zależny od wiary? Czy wybór Boga do zbawienia człowieka jest uzależniony od moralności i dobrych uczynków, czy też od wiary i pokornego wyznania grzechów?



wtorek, 12 listopada 2024

Inny Bóg kalwinizmu...

Od kilku tygodniu na kanale 'Prawda ma znaczenie' z uwagą śledzę rozważania Waldemara Dalewskiego na temat kalwinizmu. Nie jest to akademicka, teologiczna czy filozoficzna rozprawa,  ale jest to, powstała w prostocie serca, pracochłonna, biblijna i życiowa analiza tego ważnego tematu, widziana oczami zwykłego, jednego z wielu uczniów Jezusa. I właśnie to jest zaletą tego materiału, gdyż Ewangelia tak została spisana, jako prosty i klarowny przekaz, tak aby była zrozumiała dla każdego człowieka. W tym miejscu chcę zgromadzić wszystkie części, dających sporo do myślenia rozważań Waldemara na temat kalwinizmu. Oczywiście nie stawiam tym materiałem kropki nad "i", niech będzie to dla nas zachętą do własnej, opartej na CAŁYM Bożym Słowie analizie tego zagadnienia.

Tytułem wstępu Waldemar napisał:

"Słuchając tysiące nauczań (nie przesadzam) przez wiele lat, od czasu do czasu, w niektórych z nich pojawiały się "dziwne" przesłania. Było to coś podobnego do tego kiedy pierwszy raz czytałem Pismo Święte. W mojej Biblii, między Starym a Nowym Testamentem były Apokryfy. Kiedy doszedłem do nich wprowadziły one we mnie pewien chaos. Myślałem że w jakiś sposób zaczynam rozumiem narrację Starego Testamentu, ale teraz byłem znowu na początku, te dodatki, wytrąciły mnie z ciągłości poznania. Później oczywiście je odrzuciłem i wszystko zaczęło znowu sensownie się układać. Podobnie było w tych nauczaniach, najlepszych amerykańskich nauczycieli Biblijnych. Jeżdżę ciężarówką, długie dystanse i mam sporo czasu na słuchanie. Słucham i codziennie od rana do późnej nocy uczę się od nich, wszystko pochłaniam, wszystko co mówią.
Poza tym miałem i ciągle mam wiele przeżyć z Bogiem.

Ale, od czasu do czasu w tych nauczaniach pojawiają się dziwne frazy i sugestie.  Te wypowiedzi są jak te apokryfy, rozbijają klarowny obraz Boga którego znam z życia i z Biblii.

Na moim kanale YT poruszam wiele interesujących i ważnych tematów. Doszedłem do tego, że jest najwyższa pora, aby zapoznać się z tym czego naucza kalwinizm. Do tej pory uważałem że jest to tylko jedna z chrześcijańskich grup wyznaniowych, która kładzie większy lub mniejszy nacisk na pewne kwestie Biblijne, niż robią to inne grupy wyznaniowe. Gdy to zgłębiałem, byłem prawie w takim samym szoku jak wtedy, gdy dotarło do mnie to, że Kościół Katolicki nie jest kościołem Jezusa. Zastanawiałem się jak to było możliwe. Podobnie stało się teraz. Zastanawiam się, jak to jest
możliwe, że ci ludzie ze swoją teologią, (obojętnie czy to czyste nauki Kalwina czy zmienione przez pokolenia) utrzymują się obecnie w głównym nurcie chrześcijańskiego nauczania, a inni to bezkrytycznie przyjmują.

Z całą rodziną uczęszczamy i służymy w 5 tysięcznym zborze w Kanadzie. Masa ludzi się nawraca, chrzci i służy Bogu. Ale i w tym zborze od czasu do czasu "czuć zapach TULIPana". Myślę że wszyscy jesteśmy podtruci tymi naukami. No cóż Jezus i Apostołowie ostrzegali. Szatan przybiera postać anioła światłości to i jego słudzy również. Uważam że te nauki to mistrzowskie wejście zwodziciela do Kościoła Jezusa. W serii "INNY BÓG KALWINIZMU" chcę przedstawić naszej małej społeczność (i tym którzy są z nami przez YouTube) doktryny Kalwinizmu i odeprzeć je Prawdami Bożego Słowa.

Świadectwo Mirka:

Moje rozliczenie z kalwinizmem:

Przez ponad 20 lat byłem kalwinistą. I wiem że doprowadziło do ruiny mojej wiary. Jak zresztą poleganie na doktrynach w kwestii zbawienia, a nie na społeczności z Jezusem. Pan Bóg już ponad 2 lata temu pokazał mi, bym od kalwinizmu się odwrócił. Jednoznacznie uważam że kalwinizm był przyczyną mojej głębokiej depresji. Teraz przez wykłady brata Waldemara Dalewskiego z kanału "Prawda ma znaczenie" zrozumiałem dlaczego.

Jeśli jesteś kalwinistą i przyjdzie na Ciebie próba wiary, np głęboka depresja - to zaczniesz podważać swoje nowonarodzenie i zbawienie uważając iż fałszywie uwierzyłeś w Jezusa. Wiem to z autopsji.

Dodatkowo nie będziesz w stanie głosić Ewangelii o miłości Bożej każdemu człowiekowi - bo będziesz się zastanawiać czy on jest przez Boga wybrany czy nie. Skutkiem tego będzie też pogarda dla ludzi, twoim zdaniem niewybranych. Będziesz się szczycić tym, że Pan Bóg cię wybrał, a innych będziesz poniżał, wyzywając ich od głupków i debili, mówiąc im że, skoro nie zostali wybrani, to niech się nie łudzą. Czegokolwiek by nie robili i tak nie będą zbawieni.

Serdecznie polecam ten wykład który rozprawia się z niektórymi doktrynami kalwinizmu: suwerennością bożą i z tym, że człowiek nie ma wolnej woli.
Jest jeszcze pierwsza część tego nauczania.

Dziękuję Bogu że wyrwał mnie z nauk kalwinizmu

Inny Bóg kalwinizmu - część 1 - WPROWADZENIE


środa, 18 września 2024

Wierzysz w PRZEZNACZENIE ? Analiza dwóch kluczowych fragmentów z Nowego Testamentu

Prezentujemy kolejny bardzo dobry materiał. Prezentacja, krótko i na temat, porządkuje wiedzę o Kalwiniźmie. Warto posłuchać drugiej części z cyklu - Czy wierzysz w przeznaczenie? - W tym odcinku znajduje się analiza Listu do Efezjan 1: 1-14 [o jakim wybraniu i jakim przeznaczeniu mówi ten fragment] oraz wersetu z Ewangelii Jana 6:44




 


czwartek, 23 maja 2024

5 Punktów KALWINIZMU

Bardzo dobry materiał. Prezentacja, krótko i na temat, porządkuje wiedzę o Kalwiniźmie. Warto posłuchać - Czy wierzysz w przeznaczenie? - 5 Punktów KALWINIZMU



środa, 15 maja 2024

Zagadka kalwinizmu

Kalwinizm, od mojego pierwszego zetknięcia się z jego naukami i praktykami, aż do dziś, nie przestał być dla mnie zagadką. Właściwie, to im więcej o nim wiem, tym bardziej jestem zdumiony. Kilku jego zwolenników powiedziało mi, że jestem zbyt tępy, by pojąć jego nauki. Nie czuję się urażony tym oskarżeniem, lecz uważam, że stawia mnie ono w dobrym towarzystwie. Dave Hunt, jeden z najbardziej inteligentnych ludzi, jakich kiedykolwiek znałem, został kiedyś oskarżony przez dwóch młodych kalwińskich pastorów o to, że „nie jest w stanie” zrozumieć kalwinizmu (czyli jest na to zbyt głupi) - głównie dlatego, że nie zna greki i hebrajskiego.


Dave odpowiedział im w sposób łagodny, a zarazem celny, że ich własna, stosunkowo krótka edukacja w zakresie greki i hebrajskiego jest ledwie porównywalna ze znajomością tych języków przez chrześcijan z pierwszego wieku. Jednak znajomość tych języków nie dawała wczesnym wierzącym żadnej przewagi, gdy chodziło o życie według Pisma Świętego, ponieważ duża część Nowego Testamentu została napisana, by poprawić ich błędy.

Ten artykuł nie jest jednak tekstem apologetycznym w stosunku do kalwinizmu. Dave i inni pisaliśmy już wielokrotnie, krytykując ten system przekonań, więc każdy zainteresowany może z łatwością ocenić, jak to wygląda z ich perspektywy. Jeśli nie jesteście zaznajomieni z doktrynami kalwinizmu, to nasze obszerne materiały źródłowe, od książki Dave'a What Love Is This? do mniejszych książek i broszur, są pełne pomocnych informacji.

Tutaj przedstawiam jedynie pewne przemyślenia z okresu wielu lat, które są dla mnie niepokojąco zagadkowe i jeszcze nie usłyszałem ich rozsądnego wyjaśnienia poza stwierdzeniem, że „Boże drogi, środki i myśli górują nad moimi”. Z pewnością tak jest, chociaż Bóg mówi: „Chodźcie teraz, a rozsądźmy” i dał nam swojego Ducha Świętego, aby pomagał nam, jeśli czegoś nie rozumiemy (Iz. 1:18; Jan 16:13; 1Kor. 2:14). Mimo to, poniższe myśli dotyczą spraw, które są dla mnie szalenie kłopotliwe.

Dorastając jako katolik, uczęszczając do katolickiej szkoły podstawowej, katolickiej szkoły wojskowej i katolickiej szkoły średniej, byłem dość poważny i znałem swoją religię. Zaliczałem się do ludzi postrzeganych jako „pobożni katolicy” czyli traktowałem swoją religię poważnie. Jednym z najbardziej cenionych katolickich "świętych" był święty Augustyn. Uczono mnie, że był on ojcem i doktorem (nauczycielem) Kościoła katolickiego. Zainspirował niektóre - i potwierdził wszystkie - główne dogmaty rzymskiego katolicyzmu. Wierzył i nauczał o rzeczywistej obecności Chrystusa w chlebie i winie podczas Mszy Świętej; o tym, że Msza Święta, w tym Eucharystia, była ciągłym składaniem ofiary Jezusa; o tym, że chrzest jest absolutnie konieczny do zbawienia; o tym, że Maryja była bezgrzeszna i była wieczną dziewicą; o tym, że apokryfy należą do kanonu Starego Testamentu; o tym, że papieże byli wypełnieniem sukcesji apostolskiej; o tym, że Chrystus nie będzie dosłownie królował na ziemi przez tysiąc lat i o tym, że cała władza duchowa spoczywa w kościele rzymskokatolickim. Odnośnie tego ostatniego punktu Augustyn napisał: „Gdybyś znalazł kogoś, kto jeszcze nie wierzy w ewangelię, co byś mu [Mani] odpowiedział, gdy powie: >>Nie wierzę<<? Zaiste, sam nie uwierzyłbym w ewangelię, gdyby autorytet Kościoła katolickiego nie poruszył mnie do tego” (Przeciw listowi Maniego zwanemu „Listem podstawowym, Fundamentem” 5:6). Jeśli istnieje jakakolwiek wątpliwość, że „święty” Augustyn był na wskroś katolicki, to musi być ona produktem myślenia życzeniowego lub niezbyt uczciwym usprawiedliwieniem poparcia dla teologii reformowanej.
Dlaczego katolicyzm Augustyna stanowi zagadkę? Kalwińscy protestanci, ci którzy protestują przeciwko kościołowi rzymskiemu, w tym sam Jan Kalwin, darzyli i nadal darzą Augustyna czcią graniczącą z bałwochwalstwem. Kalwin nazwał go „świętym ojcem” w swoich Instytucjach religii chrześcijańskiej i cytuje go ponad 400 razy. Kalwinista Francois Wendel przyznaje, że „w kwestiach doktrynalnych [Kalwin] czerpie od Augustyna całymi garściami” (TBC 7/12). W książce What Love Is This? Dave Hunt wskazuje na wielkie pochwały Augustyna głoszone przez czołowych kalwinistów: „Jeden z największych umysłów teologicznych i filozoficznych, jakie Bóg kiedykolwiek uznał za stosowne dać swojemu kościołowi” (Talbot i Crampton, cytowani w Dave Hunt, What Love Is This? [Bend, OR: The Berean Call, 2006], 56). „Największy chrześcijanin od czasów Nowego Testamentu (…) największy człowiek, jaki pisał po łacinie” (Souter, cytowany w Hunt, What Love Is This?, 56). „[Jego] praca i dzieła przyczyniły się do propagowania zdrowej doktryny i odrodzenia prawdziwej religii bardziej, niż praca i dzieła któregokolwiek z jemu współczesnych (Rice, tamże). Są to wypowiedzi osób reprezentujących system religijny, który historycznie sprzeciwiał się Kościołowi rzymskokatolickiemu - przynajmniej tak się powszechnie uważa.

Jeśli to samo w sobie nie jest zadziwiające, zastanówmy się: Jedna z szacownych ikon kalwinizmu B. B. Warfield, szef szkoły biblijnej Princeton, twierdził, że Augustyn był zarówno założycielem rzymskiego katolicyzmu, jak również reformacji (Warfield, tamże, 59). Aby zrozumieć takie stwierdzenie, trzeba czegoś więcej niż twórczej wyobraźni.
     
Zawołaniem reformatorów było hasło Sola Scriptura, co oznacza, że tylko Biblia ma być autorytetem chrześcijanina we wszystkich sprawach wiary i praktyki. Trudno się z tym nie zgodzić. Jednak, choć między innymi Kalwin i Luter machali tym sztandarem, nie żyli zgodnie z jego ważną prawdą. Zachowali z poprzedniego wyznania pewien bagaż, którego nie ma nawet w Słowie Bożym, a nawet jest z nim sprzeczny. Zachowano na przykład chrzest niemowląt, stwierdzając, że dzięki niemu dzieci stają się chrześcijanami i otwiera on drzwi do nieba. Rytuał chrztu, zamiast być publiczną deklaracją identyfikacji z Chrystusem, wiązał się z usunięciem grzechów i udzielał duchowego odrodzenia. Kontynuowali też klerykalizm, nadając szczególną władzę swoim księżom. Wypchnęli Chrystusowy obrzęd komunii daleko poza biblijne instrukcje. Stała się on skutecznym sakramentem z jego świętymi elementami. Mogła być udzielana tylko przez duchownych, a nie jako prosty akt sprawowany przez wszystkich wierzących na pamiątkę śmierci, pogrzebu i zmartwychwstania Chrystusa. W szczególności Kalwin kontynuował katolicką praktykę kościołów państwowych, w których świecki rząd Genewy popierał jego czasami zabójcze dekrety. Najwyraźniej, zasada Sola Scriptura została skutecznie porzucona przez tych, którzy twierdzili, że chcą zreformować rzymski katolicyzm. Jestem zdumiony i zasmucony, że tak poważne porzucenie Pisma Świętego jest pomijane przez kalwinistów.

Jest jednak znacznie więcej rzeczy, które mnie zadziwiają, a kalwińska nauka o predestynacji znajduje się na szczycie tej listy i zaraża całą resztę. Nie mogę pojąć, jak jakikolwiek biblijnie wierzący chrześcijanin mógłby zaakceptować kalwiński pogląd na predestynację i suwerenność Boga, który został zaczerpnięty przede wszystkim z dzieł „świętego” Augustyna. Kalwin oświadczył: „Mówię razem z Augustynem, że Pan stworzył tych, którzy - jak z pewnością przewidział - mieli pójść na zatracenie, a uczynił to, ponieważ tak chciał. Dlaczego tak chciał, nie jest naszą rzeczą pytać (…)”.

Kalwin nauczał, że wszystko zależy jedynie od woli Boga. Kalwinista R. C. Sproul Jr. pisze: „Wszystko, co się dzieje, jest wolą Bożą (…). Bóg chciał, aby człowiek popadł w grzech (…). Bóg stworzył grzech” (Sproul Jr., tamże, 275). Inny kalwinista dodaje: „On decyduje i powoduje, że wszystko się dzieje (…). On przewidział wszystko >>zgodnie z radą swojej woli<<: ruch palca, bicie serca, śmiech dziewczyny, błąd maszynistki - nawet grzech” (Palmer, tamże). Zastanówcie się przez chwilę nad implikacjami tego, co powiedzieli ci ludzie i czego podobnie uczą rzesze innych kalwinistów, którzy się z nimi zgadzają. Czy oni naprawdę wierzą, że Bóg jest autorem każdego złego czynu ludzkości? Jeśli tak, a nie widzę, jak mogliby racjonalnie usprawiedliwić taki pogląd, to jest on największym bluźnierstwem przeciwko charakterowi Boga. Moje największe zdumienie budzi fakt, że ludzie, którzy twierdzą, że znają i kochają Boga i są wysoko cenieni w środowiskach chrześcijańskich, mogliby nawet tak myśleć, a co dopiero to głosić. Czy ich „intelektualne rozumowanie” zaślepiło ich na wyraźną i przytłaczającą liczbę Pism, które przeczą ich teologii? Nie rozumiem, dlaczego tego nie rozumieją.

To nie jest tak zwane myślenie hiper-kalwinistyczne. Predestynacja jest centralnym elementem kalwińskiej nauki o suwerenności, przedwiedzy, bezwarunkowym wyborze, zaprzeczeniu wolnej woli, nieodpartej łasce, ograniczonym zadośćuczynieniu, odrodzeniu przed wiarą i z całą pewnością o wiecznym przeznaczeniu milionów, być może miliardów dusz, które zostały przeznaczone do Jeziora Ognia, zanim czas się zaczął.

Mógłbym zapełnić każdą stronę tego biuletynu, a nawet więcej, sprzecznościami, absurdami i tragicznymi błędnymi charakterystykami naszego Boga i Zbawiciela, które generują kalwińskie wierzenia w predestynację i suwerenność. Są one straszliwą obrazą dla biblijnej prawdy i zdrowego rozsądku. Miejsce przeznaczone na ten artykuł ogranicza mnie jednak tylko do kilku. Niemniej jednak mam nadzieję, że ci, którzy nazywają siebie kalwinistami lub skłaniają się ku temu systemowi wierzeń, poważnie się nad nimi zastanowią i pomodlą.

Morderczy synod w Dortdrecht w latach 1618-1619

Niechrześcijańskie i mordercze zachowanie spadkobierców Kalwina wobec heretyków jest w pełni widoczne na synodzie w Dort. (Holenderska nazwa...