Niniejszy artykuł został pierwotnie opublikowany 1 lutego 2001 i dostępny jest na stronie The Berean Call.
Tytuł oryginalny: What a sovereign God cannot do?
Tłumaczenie na polski, za uprzejmą zgodą Wydawców: apologetykabiblijna.pl
Wersety biblijne pochodzą z:
Pismo
Święte: Stary i Nowy Testament. Pilnie i wiernie przetłumaczone w 1632,
z uwspółcześnioną gramatyką i uaktualnionym słownictwem, tj. „Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej”, Fundacja Wrota Nadziei, Toruń, 2022.
Czego suwerenny Bóg zrobić nie może?
Jednym
z najczęstszych wyrażeń jakie słyszy się w kręgach chrześcijańskich,
zwłaszcza w celu dodania sobie otuchy, gdy sprawy nie układają się
najlepiej, jest stwierdzenie, że „Bóg ma kontrolę, wciąż zasiada na
tronie”. Chrześcijanie pocieszają się tymi słowami – ale co one
oznaczają? Czy Bóg nie miał wszystkiego „pod kontrolą”, gdy Szatan się
zbuntował i gdy Adam i Ewa byli nieposłuszni, jednak teraz ma? Czy to,
że Bóg sprawuje kontrolę oznacza, że wszystkie gwałty, morderstwa, wojny
i mnożące się zło są dokładnie tym, co On zaplanował i czego pragnie?
Chrystus prosi nas, abyśmy się modlili:
"Niech przyjdzie twoje królestwo, niech się dzieje twoja wola na ziemi, tak jak w niebie." Ewangelia Mateusza 6,10
Po
co ta modlitwa, skoro jesteśmy już w królestwie Bożym ze związanym
szatanem, jak nauczał Jan Kalwin i jak twierdzą dziś rekonstrukcjoniści?
Czy świat szalejącego zła naprawdę może być tym, czego chce Bóg? Z
pewnością nie!
„Chwileczkę!”
– ktoś odpowie. „Czy sugerujesz, że nasz wszechmocny Bóg nie jest w
stanie zrealizować swojej woli na ziemi? Cóż to za herezja! Paweł
wyraźnie mówi, że Bóg ‘dokonuje wszystkiego według rady swojej woli’” (Efezjan 1:11).
Tak.
Jednak sama Biblia zawiera wiele przykładów ludzi sprzeciwiających się
woli Boga i nieposłusznych Mu. Bóg lamentuje: „Wychowałem i wywyższyłem
synów, ale oni zbuntowali się przeciw mnie” (Izajasza 1:2).
Ofiary, które Mu składają i ich złe życie są
oczywiście niezgodne z Jego wolą. Powiedziano nam, że „faryzeusze i
znawcy prawa odrzucili radę Boga […]” (Łukasza 7:30).
Oświadczenie Chrystusa w Ewangelii
wyraźnie pokazuje, że nie wszyscy zawsze postępują zgodnie z wolą Bożą. Wynika to również z (Izajasza 65:12; 1 Tesaloniczan 5:17-19; Hbr. 10:36; 1 Piotra 2:15; 1Jana 2:27)
i wielu innych wersetów. W rzeczywistości Efezjan1:11 nie mówi, że wszystko, co się dzieje, dzieje się
zgodnie z wolą Boga ale zgodnie z „radą” Jego woli. Najwyraźniej rada
woli Bożej dała człowiekowi wolność nieposłuszeństwa wobec Niego. Nie ma
innego wytłumaczenia dla grzechu.
Jednak w swojej gorliwości, by chronić suwerenność Boga przed jakimkolwiek wyzwaniem, A. W. Pink gorąco argumentuje:
"Bóg z góry zaplanował wszystko, co się wydarzy […]”. Bóg inicjuje wszystkie rzeczy, reguluje wszystkie rzeczy […]" Arthur W. Pink *1
Edwin H. Palmer zgadza się z tym:
"Bóg
stoi za wszystkim. On decyduje i powoduje wszystkie rzeczy, które się
wydarzają […] On zaplanował wszystko ‘według rady swojej woli’
(Ef.1,11): ruch palca […] błąd maszynistki – nawet grzech" Edwin H. Palmer *2
Właśnie
tutaj konfrontujemy się z istotnym rozróżnieniem. Jedną rzeczą dla
Boga, w Jego suwerenności i bez umniejszania tej suwerenności, jest
danie człowiekowi mocy buntowania się przeciwko Niemu. To otwiera drzwi
dla grzechu, za który odpowiedzialność ponosi wyłącznie człowiek –
dokonując wolnego wyboru. Czymś zupełnie innym jest to, że Bóg
kontroluje wszystko do tego stopnia, że musi skutecznie doprowadzić człowieka do grzechu.
Błędem
jest wyobrażanie sobie, że aby Bóg mógł kontrolować swój wszechświat,
musi wszystko z góry zaplanować i zainicjować. W ten sposób powoduje On
grzech, a następnie karze grzesznika. Aby uzasadnić ten pogląd,
argumentuje się, że „Bóg nie jest zobowiązany do rozszerzania swojej
łaski na tych, których przeznacza na wieczny sąd”. W rzeczywistości
jednak obowiązek nie ma żadnego związku z łaską.
Sugerowanie,
że Bóg nie może wykorzystać do swoich celów tego, czego nie przewidział
i nie zapoczątkował, w rzeczywistości umniejsza Bożą suwerenność. Nie
ma ani logicznego, ani biblijnego powodu, dla którego suwerenny Bóg nie
mógłby pozwolić istotom stworzonym na Jego podobieństwo, na wolność
prawdziwego moralnego wyboru. Istnieją również przekonujące powody, dla
których mógłby to zrobić. Wielu ateistów
(lub szczerze poszukujących, którzy są zaniepokojeni złem i
cierpieniem) rzuca nam w twarz: „Twierdzisz, że twój Bóg jest
wszechmocny. Dlaczego więc nie powstrzymuje On zła i cierpienia? Jeśli
mógłby, a tego nie robi, to jest potworem; jeśli nie może, to nie jest
wszechmocny!”. Ateista myśli, że ma nas w garści.
Odpowiedź obejmuje szereg rzeczy, których Bóg nie może zrobić.
Ponieważ
Bóg jest nieskończony w mocy, więc nie może być niczego, czego nie
mógłby zrobić! Naprawdę? Sam fakt, że ma On nieskończoną moc oznacza, że
nie może zawieść. Jest wiele innych rzeczy, które skończone istoty
robią przez cały czas, ale których nieskończony, absolutnie suwerenny
Bóg nie może zrobić, ponieważ jest Bogiem: kłamać, oszukiwać, kraść,
grzeszyć, mylić się itp. W rzeczywistości wiele innych rzeczy, których
Bóg nie może zrobić, jest dla nas bardzo ważne, abyśmy zrozumieli je w
obliczu wyzwań ze strony sceptyków.
Niestety,
jest wiele szczerych pytań, na które większość chrześcijan nie potrafi
odpowiedzieć. Niewielu rodziców poświęciło czas na przemyślenie wielu
intelektualnych i teologicznych wyzwań, przed którymi coraz częściej
stają ich dzieci, wyzwań, na które dzisiejsza młodzież nie znajduje
odpowiedzi z tak wielu kazań i lekcji w szkółkach niedzielnych. W
rezultacie coraz więcej osób wychowanych w ewangelicznych domach i
kościołach porzuca „wiarę”, której nigdy odpowiednio nie zrozumieli.
Czy
suwerenność i moc są lekarstwem na wszystko? Wielu chrześcijan
powierzchownie tak uważa. Jest jednak wiele rzeczy, dla których
suwerenność i moc nie mają znaczenia. Bóg działa nie tylko suwerennie
ale także w miłości, łasce, miłosierdziu, dobroci, sprawiedliwości i
prawdzie. Jego suwerenność jest wykonywana tylko w doskonałej harmonii
ze wszystkimi innymi Jego atrybutami.
Jest
wiele rzeczy, których Bóg nie może uczynić, nie pomimo tego, kim jest
ale z powodu tego kim jest. Nawet Augustyn, opisywany jako pierwszy z
wczesnych tak zwanych Ojców Kościoła, który „nauczał o absolutnej
suwerenności Boga”, *3
oświadczył:
"Dlatego też nie może On uczynić niektórych rzeczy właśnie z tego powodu, że jest wszechmocny." Augustyn z Hippony *4
Ze
względu na Jego absolutną świętość, niemożliwe jest aby Bóg czynił zło,
powodował aby czyniono zła, a nawet nakłaniał kogokolwiek do zła:
"Niech nikt, gdy jest kuszony, nie mówi: Jestem kuszony przez Boga. Bóg
bowiem nie może być kuszony do złego ani sam nikogo nie kusi." List Jakuba 1,13
Ale co z wieloma miejscami z Pisma, w których Bóg kusił kogoś lub był kuszony? Na przykład „wystawił Abrahama na próbę” (Księga Rodzaju 22:1).
Hebrajskie słowo w tym miejscu i w całym Starym Testamencie to 'nacah', co
oznacza testować lub udowadniać jak w przypadku oceny czystości metalu.
Nie ma ono nic wspólnego z kuszeniem do grzechu. Bóg testował wiarę i
posłuszeństwo Abrahama.
Jeśli Bóg nie może być kuszony, dlaczego Izrael został ostrzeżony: „Nie będziecie wystawiać na próbę PANA, swojego Boga […]” (Powtórzonego Prawa 6:16).
Powiedziano nam nawet, że w Massie, wymagając wody, „wystawili na próbę PANA, mówiąc: Czy PAN jest wśród nas, czy nie?” (Wyjścia 17:7).
Później „[…] wystawiali Boga na próbę w swych
sercach, żądając pokarmu według swego pragnienia. I mówili […] Czy Bóg
może zastawić stół na tej pustyni? […] pobudzali do gniewu Boga
Najwyższego […]” (Psalm 78: 18,19,56).
Bóg
nie był wystawiony na próbę, aby uczynił zło! On był prowokowany,
dlatego Jego cierpliwość była testowana. Zamiast czekać na Niego
posłusznie, aby zaspokoił ich potrzeby, Jego lud domagał się, żeby użył
swojej mocy i dał im to, czego chcieli, żeby zaspokoić swoje żądze. Ich
„kuszenie” Boga było bluźnierczym wyzwaniem, zmuszającym Go albo do
spełnienia ich pragnień, albo do ukarania ich za bunt.
Kiedy
Jezus był „kuszony przez diabła”, aby zrzucić się ze szczytu świątyni i
udowodnić obietnicę, że aniołowie będą Go nosić na rękach, zacytował:
„Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, swego Boga” (Mateusza 4:7).
Innymi słowy, celowe stawianie się w miejscu, w którym Bóg musi działać, aby nas chronić, jest kuszeniem Go.
Jakub mówi dalej:
"Lecz każdy jest kuszony przez własną pożądliwość, która go pociąga i nęci" List Jakuba 1,14
Pokusa
zła nie pochodzi z zewnątrz ale z wewnątrz. Człowiek, który nie mógłby
być „kuszony” do bycia nieuczciwym w biznesie, może ulec pokusie
cudzołóstwa, a tym samym być nieuczciwym wobec swojej żony. Mówi się, że
„każdy ma swoją cenę”.
Bóg
nie kusił Adama i Ewy do grzechu, gdy powiedział im, by nie jedli z
określonego drzewa. Ewa była kuszona przez własną żądzę i samolubne
pragnienia. Nawet w niewinności człowiek może być samolubny i
nieposłuszny. Widzimy to u małych niemowląt, które przypuszczalnie nie
znają jeszcze różnicy między dobrem a złem.
Ponadto
istnieje wiele innych rzeczy, których Bóg nie może uczynić. Bóg nie
może zaprzeć się samego siebie ani zaprzeczyć samemu sobie. Nie może się
zmienić. Nie może wycofać się ze Swojego Słowa. W szczególności w
odniesieniu do ludzkości istnieją pewne rzeczy, których Bóg nie może
zrobić, a które są bardzo ważne, aby je zrozumieć i wyjaśnić innym.
Jedną z najbardziej fundamentalnych koncepcji (i najmniej rozumianą
przez ludzi „religijnych”) jest to: Bóg nie może przebaczyć grzechu bez
zapłacenia kary i przyjęcia jej przez człowieka.
Czy
chcemy przez to powiedzieć, że pomimo swojej suwerenności i
nieskończonej mocy, Bóg nie może przebaczyć komukolwiek zechce, nie może
po prostu wymazać jego konta w niebiańskim rejestrze? Dokładnie: Nie
może, ponieważ jest również doskonale sprawiedliwy. „Sugerujesz więc” –
narzekają niektórzy – „że Bóg chce zbawić całą ludzkość, ale nie ma
mocy, by to uczynić? Jest to zaprzeczenie Bożej wszechmocy i
suwerenności, jeśli jest coś, czego On pragnie, ale nie może tego
osiągnąć”. W rzeczywistości wszechmoc i suwerenność nie mają znaczenia w
odniesieniu do przebaczenia.
Chrystus w ogrójcu, w noc przed ukrzyżowaniem, zawołał: „Mój Ojcze, jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich” (Mateusza 26:39).
Z pewnością, gdyby możliwe było zapewnienie
zbawienia w jakikolwiek inny sposób, Ojciec pozwoliłby Chrystusowi
uniknąć rozdzierających fizycznych cierpień krzyża i nieskończonej
duchowej agonii znoszenia kary, jaką Jego doskonała sprawiedliwość
wymierzyła za grzech. Ale nawet dla wszechmocnego Boga nie było innej
drogi. Ważne jest, abyśmy jasno wyjaśnili tę biblijną i logiczną prawdę,
kiedy przedstawiamy ewangelię.
Załóżmy,
że sędzia ma przed sobą syna, córkę lub inną ukochaną osobę uznaną
przez ławę przysięgłych za winną wielokrotnego morderstwa. Pomimo swojej
miłości, sędzia musi utrzymać karę wymaganą przez prawo. Miłość nie
może zniweczyć sprawiedliwości. Jedynym sposobem, w jaki Bóg mógłby
przebaczyć grzesznikom i pozostać sprawiedliwym, byłoby zapłacenie przez
Chrystusa kary za grzech (Rz.3,21-28).
Istnieją
jeszcze dwie sprawy o zasadniczym znaczeniu dla zbawienia człowieka,
których Bóg nie może uczynić: Nie może zmusić nikogo do kochania Go i
nie może zmusić nikogo do przyjęcia daru. Z samej natury miłości i
dawania, człowiek musi mieć moc wyboru. Przyjęcie Bożej miłości i daru
zbawienia przez Jezusa Chrystusa może nastąpić jedynie poprzez akt
wolnej woli człowieka.
Niektórzy
argumentują, że gdyby wolą Boga było, aby wszyscy ludzie zostali
zbawieni, to fakt, że nie wszyscy są zbawieni, oznaczałby, że wola Boga
zostałaby udaremniona, a Jego suwerenność obalona przez ludzi.
Argumentuje się również, że jeśli człowiek może powiedzieć „tak” lub
„nie” Chrystusowi, to ma ostateczny głos w sprawie swojego zbawienia, a
jego wola jest silniejsza niż wola Boża:
"Herezja wolnej woli detronizuje Boga i intronizuje człowieka." W. E. Best *5
Ani
w Biblii, ani w logice nie ma nic, co sugerowałoby, że Boża suwerenność
wymaga, by człowiek był bezsilny w dokonywaniu prawdziwych wyborów,
moralnych lub innych.
Dając
człowiekowi moc dokonania prawdziwego, niezależnego wyboru, nie
umniejsza Bożej kontroli nad Jego wszechświatem. Będąc wszechmocnym i
wszechwiedzącym, Bóg z pewnością mógłby tak zaaranżować okoliczności,
aby bunt człowieka nie udaremnił Jego celów. W rzeczywistości Bóg mógłby
nawet wykorzystać wolną wolę człowieka, aby pomóc w realizacji Jego
własnych planów, a tym samym być jeszcze bardziej uwielbionym. Wielki
Boży zamysł od założenia świata, by obdarzyć człowieka darem Swojej
miłości, wyklucza jakąkolwiek możliwość wymuszenia tego daru na
którymkolwiek z Jego stworzeń. Zarówno miłość, jak i wszelkiego rodzaju
dary muszą być przyjmowane. Przymus wypacza porozumienie.
Fakt,
że Bóg nie może zawieść, kłamać, grzeszyć, zmieniać się ani zaprzeczać
samemu sobie, w najmniejszym stopniu nie umniejsza Jego suwerenności.
Nie jest też mniej suwerenny, ponieważ nie może zmusić nikogo do
kochania Go lub przyjęcia daru życia wiecznego przez Jezusa Chrystusa.
Ze strony człowieka przeważa odwrotne ograniczenie: nie ma nic, co
ktokolwiek mógłby zrobić, aby zasłużyć lub zapracować na miłość lub dar.
Muszą one być dane darmo z Bożego serca bez żadnego innego powodu niż
miłość, miłosierdzie i łaska.
W
sposób cudowny, dzięki Swojej suwerennej łasce, Bóg tak stworzył
człowieka i tak zaprojektował dar, że człowiek może go dobrowolnie
otrzymać aktem swojej woli i odpowiedzieć w miłości na Bożą miłość. Ktoś
powiedział: „Wolna wola człowieka jest najcudowniejszym z dzieł
Stwórcy”. *6
Moc wyboru otwiera drzwi do czegoś wspaniałego,
czego nie można pojąć: prawdziwej społeczności między Bogiem a
człowiekiem na wieczność. Bez wolnej woli człowiek nie mógłby otrzymać
daru życia wiecznego, a zatem Bóg nie mógłby mu go dać.
Pusey wskazuje, że:
"[…]
bez wolnej woli człowiek byłby gorszy od niższych zwierząt, które mają
pewnego rodzaju ograniczoną wolność wyboru […] Byłoby sprzeczne z samym
sobą, gdyby Wszechmogący Bóg stworzył wolny podmiot zdolny do kochania
Go, nie będąc jednocześnie zdolnym do odrzucenia Jego miłości […] bez
wolnej woli nie moglibyśmy swobodnie kochać Boga. Wolność jest warunkiem
miłości." Edward B. Pusey *7
To
moc prawdziwego wyboru z własnego serca i woli człowieka, którą Bóg
suwerennie mu dał, pozwala Bogu kochać człowieka, a człowiekowi
przyjmować tę miłość i kochać Boga w zamian, „ponieważ on pierwszy nas
umiłował” (1Jana 4:19).
Niemożliwe jest, aby moc wyboru mogła podważyć
suwerenność Boga, ponieważ to suwerenność Boga obdarzyła człowieka tym
darem i ustanowiła warunki zarówno kochania jak i dawania.
Sugerowanie,
że Bogu brakowałoby „mocy” (tym samym zaprzeczając Jego suwerenności),
gdyby zaoferował zbawienie, a niektórzy je odrzucili, mija się z celem.
Moc i miłość nie należą do tej samej dyskusji. W rzeczywistości, spośród
wielu rzeczy, których Bóg nie może zrobić, brak „mocy” nie jest powodem
żadnej z nich, ani też Jego suwerenność nie jest w najmniejszym stopniu
łagodzona przez którąkolwiek z nich.
Tak
więc to, że ludzkość otrzymała od Boga moc wyboru, czy Go kochać, czy
nie, i czy przyjąć, czy odrzucić darmowy dar zbawienia, dalekie jest od
zaprzeczania Bożej suwerenności, jest przyznaniem, że sama suwerenność
Boga zapewniła ją w sposób pełen miłości i cudowny.
Obyśmy
chętnie odpowiadali z serca na Jego miłość – naszą miłością i we
wdzięczności za Jego wielki dar, głosili innym dobrą nowinę.
Artykuł pochodzi ze strony:
https://apologetykabiblijna.pl/opracowania/czego-suwerenny-bog-zrobic-nie-moze
Bibliografia
1. Arthur W. Pink, The Sovereignty of God (Baker Book House, 1984), s. 240
2. Edwin H. Palmer, The Five Points of Calvinism (Baker Books, 1999), s. 25
3. C. Norman Sellers, Election and Perseverance (Schoettle Publishing Co., 1987), s. 3
4. Augustine of Hippo, The City of God (n.p.n.d.), V. s. 10
5. W. E. Best, Free Grace Versus Free Will (W. E. Best Books Missionary Trust, 1977), s. 35
6. Junius B. Reimensnyder, Doom Eternal (N.S. Quiney, 1880), s. 257; cytowany w: Samuel Fisk, Calvinistic Paths Retraced (Biblical Evangelism Press, 1985), s. 223
7. Edward B. Pusey, What Is Of Faith As To Everlasting Punishment? (James Parker & Co., 1881), s. 22-23; cytowany w: Fisk, op. cit., s. 222