czwartek, 21 listopada 2024

Dlaczego...?

Zapewne wiele osób zadaje sobie pytanie: Dlaczego? Dlaczego powstał ten blog? Dlaczego zaangażowałem się w ten "wojenny" konflikt? Dlaczego...?

Misjonarze teologii Kalwina swoich adwersarzy uważają za osoby które niewiele wiedzą na temat kalwinizmu, że są to niedouczeni ignoranci, teologiczni analfabeci, jezuici kontynuujący kontrreformację, czasami padają bardziej dosadne określenia, a wszystko co w Internecie pojawia się przeciwko filozofii Kalwina kwitują, że to są przedziwne strony, jakieś fanaberie, kłamstwa. Używają przy tym określenia; "kalwinistyczny chochoł"... Dlatego by zadać kłam takim opiniom powstał mój blog: Cóż to za miłość?

Oczywiście wszystko co jest w Internecie trzeba sprawdzać, każdą myśl teologiczną, filozofię religijną należy poddać krytyce Słowa Bożego. Tak jak ci z Berei. Padły zarzuty, że mój blog jest atakiem na jedność chrześcijan. Tym bardziej, że w Ustroniu jakiś czas temu, wygłosiłem przesłanie na temat jedności uczniów Jezusa. W doktrynie wojennej uważa się, że warunkiem  pokoju musi być równowaga, więc jeżeli mamy sporo materiałów promujących kalwinizm, niech nam będzie wolno przedstawić poglądy odmienne. Bo wg kalwinistów, promowanie kalwinizmu służy jedności, natomiast wszystko co jest przeciw burzy tą jedność. To jest nic innego jak moralność Kalego. Posługuję się terminami wojennymi, ponieważ ktoś w ostatnich latach wykopał zardzewiały religijny topór i dzieli środowisko ewangelicznych chrześcijan.

Zwolennicy Kalwina uważają, że jedyną osobą przeciw jest Dave Hunt. Nie będę cytował inwektyw jakie padają pod adresem Dave, bo są one żenujące. Jest przedstawiany jako agent Jezuitów który całe swoje życie poświęcił walce z kalwinizmem. Oczywiście to jest kłamstwo i wobec takich pomówień trzeba ostro zaprotestować. Dlatego powstał ten blog. Zarzuca się mi, że promuję Huntyzm i Dave Hunt jest moim guru. Oczywiście to jest kolejna nieprawda. Kto mnie choć trochę zna wie, że cenię sobie twórczość nie tylko Hunta, ale też Tozera, Clendennena, Willkersona. Jednak czuję się w moralnym obowiązku stanąć w obronie Dave Hunta.

Chcę pokazać, że przeciwko kalwinizmowi obecnie występuje całkiem spora grupa ludzi, nie związanych w żaden sposób z Dave Huntem czy The Berean Call.

Nie jestem ignorantem. Im dłużej przyglądam się kalwinizmowi, osobie Jana Kalwina, i postawie współczesnych wojujących obrońców kalwinizmu,  tym wyraźniej widzę, jak bardzo fałszywy obraz Boga i Ewangelii, fałszywy obraz braterstwa maluje on w naszych umysłach. Jest to inny Bóg od tego którego znamy z Biblii. Dlatego
ten blog powstał w obronie Ewangelii, jej prostego i klarownego przesłania, oferty Zbawienia dla świata ... "Albowiem tak Bóg umiłował świat..."

I jeszcze jedna kwestia. Nie ma dwóch stron tej debaty. Nie ma tylko Kalwinizmu a potem długo długo nic i jest Arminianizm. Ja osobiście nie utożsamiam się, ani z jednym ani z drugim. Choć zaszufladkowano mnie jako arminianina. A zatem, czy istnieje jakaś opcja pomiędzy Kalwinizmem a Arminianizmem? A Amyraldyzm? A ścieżka Sebastiana Castelliona? A może po prostu lepiej by było wrócić na starą ścieżkę i pozostać Chrystusowym..., być myśli tylko Chrystusowej… [1 Koryntiam 2:16] byłaby jedność, braterstwo i nie byłoby tematu.... Ale  dzisiaj to nie jest takie proste, bowiem powstało wielu fałszywych Chrystusów...

1 Kor 1:12-13: "A mówię to dlatego, że każdy z was powiada: Ja jestem Pawłowy, a ja Apollosowy, a ja Kefasowy, a ja Chrystusowy. Czy rozdzielony jest Chrystus? Czy Paweł za was został ukrzyżowany albo w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?"

1 Kor 4:6: "A ja odniosłem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia, abyś na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano, żeby nikt z was nie wynosił się nad drugiego, stając po stronie jednego nauczyciela przeciwko drugiemu."

wtorek, 12 listopada 2024

Inny Bóg kalwinizmu...

Od kilku tygodniu na kanale 'Prawda ma znaczenie' z uwagą śledzę rozważania Waldemara Dalewskiego na temat kalwinizmu. Nie jest to akademicka, teologiczna czy filozoficzna rozprawa,  ale jest to, powstała w prostocie serca, pracochłonna, biblijna i życiowa analiza tego ważnego tematu, widziana oczami zwykłego, jednego z wielu uczniów Jezusa. I właśnie to jest zaletą tego materiału, gdyż Ewangelia tak została spisana, jako prosty i klarowny przekaz, tak aby była zrozumiała dla każdego człowieka. W tym miejscu chcę zgromadzić wszystkie części, dających sporo do myślenia rozważań Waldemara na temat kalwinizmu. Oczywiście nie stawiam tym materiałem kropki nad "i", niech będzie to dla nas zachętą do własnej, opartej na CAŁYM Bożym Słowie analizie tego zagadnienia.

Tytułem wstępu Waldemar napisał:

"Słuchając tysiące nauczań (nie przesadzam) przez wiele lat, od czasu do czasu, w niektórych z nich pojawiały się "dziwne" przesłania. Było to coś podobnego do tego kiedy pierwszy raz czytałem Pismo Święte. W mojej Biblii, między Starym a Nowym Testamentem były Apokryfy. Kiedy doszedłem do nich wprowadziły one we mnie pewien chaos. Myślałem że w jakiś sposób zaczynam rozumiem narrację Starego Testamentu, ale teraz byłem znowu na początku, te dodatki, wytrąciły mnie z ciągłości poznania. Później oczywiście je odrzuciłem i wszystko zaczęło znowu sensownie się układać. Podobnie było w tych nauczaniach, najlepszych amerykańskich nauczycieli Biblijnych. Jeżdżę ciężarówką, długie dystanse i mam sporo czasu na słuchanie. Słucham i codziennie od rana do późnej nocy uczę się od nich, wszystko pochłaniam, wszystko co mówią.
Poza tym miałem i ciągle mam wiele przeżyć z Bogiem.

Ale, od czasu do czasu w tych nauczaniach pojawiają się dziwne frazy i sugestie.  Te wypowiedzi są jak te apokryfy, rozbijają klarowny obraz Boga którego znam z życia i z Biblii.

Na moim kanale YT poruszam wiele interesujących i ważnych tematów. Doszedłem do tego, że jest najwyższa pora, aby zapoznać się z tym czego naucza kalwinizm. Do tej pory uważałem że jest to tylko jedna z chrześcijańskich grup wyznaniowych, która kładzie większy lub mniejszy nacisk na pewne kwestie Biblijne, niż robią to inne grupy wyznaniowe. Gdy to zgłębiałem, byłem prawie w takim samym szoku jak wtedy, gdy dotarło do mnie to, że Kościół Katolicki nie jest kościołem Jezusa. Zastanawiałem się jak to było możliwe. Podobnie stało się teraz. Zastanawiam się, jak to jest
możliwe, że ci ludzie ze swoją teologią, (obojętnie czy to czyste nauki Kalwina czy zmienione przez pokolenia) utrzymują się obecnie w głównym nurcie chrześcijańskiego nauczania, a inni to bezkrytycznie przyjmują.

Z całą rodziną uczęszczamy i służymy w 5 tysięcznym zborze w Kanadzie. Masa ludzi się nawraca, chrzci i służy Bogu. Ale i w tym zborze od czasu do czasu "czuć zapach TULIPana". Myślę że wszyscy jesteśmy podtruci tymi naukami. No cóż Jezus i Apostołowie ostrzegali. Szatan przybiera postać anioła światłości to i jego słudzy również. Uważam że te nauki to mistrzowskie wejście zwodziciela do Kościoła Jezusa. W serii "INNY BÓG KALWINIZMU" chcę przedstawić naszej małej społeczność (i tym którzy są z nami przez YouTube) doktryny Kalwinizmu i odeprzeć je Prawdami Bożego Słowa.

Świadectwo Mirka:

Moje rozliczenie z kalwinizmem:

Przez ponad 20 lat byłem kalwinistą. I wiem że doprowadziło do ruiny mojej wiary. Jak zresztą poleganie na doktrynach w kwestii zbawienia, a nie na społeczności z Jezusem. Pan Bóg już ponad 2 lata temu pokazał mi, bym od kalwinizmu się odwrócił. Jednoznacznie uważam że kalwinizm był przyczyną mojej głębokiej depresji. Teraz przez wykłady brata Waldemara Dalewskiego z kanału "Prawda ma znaczenie" zrozumiałem dlaczego.

Jeśli jesteś kalwinistą i przyjdzie na Ciebie próba wiary, np głęboka depresja - to zaczniesz podważać swoje nowonarodzenie i zbawienie uważając iż fałszywie uwierzyłeś w Jezusa. Wiem to z autopsji.

Dodatkowo nie będziesz w stanie głosić Ewangelii o miłości Bożej każdemu człowiekowi - bo będziesz się zastanawiać czy on jest przez Boga wybrany czy nie. Skutkiem tego będzie też pogarda dla ludzi, twoim zdaniem niewybranych. Będziesz się szczycić tym, że Pan Bóg cię wybrał, a innych będziesz poniżał, wyzywając ich od głupków i debili, mówiąc im że, skoro nie zostali wybrani, to niech się nie łudzą. Czegokolwiek by nie robili i tak nie będą zbawieni.

Serdecznie polecam ten wykład który rozprawia się z niektórymi doktrynami kalwinizmu: suwerennością bożą i z tym, że człowiek nie ma wolnej woli.
Jest jeszcze pierwsza część tego nauczania.

Dziękuję Bogu że wyrwał mnie z nauk kalwinizmu

Inny Bóg kalwinizmu - część 1 - WPROWADZENIE


Dave Hunt - "Co to za miłość"

Dlaczego powstała ta książka? „Czy możesz odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących kalwinizmu?” – zapytał mnie młody człowiek, który siedział...