W kościołach reformowanych chwalimy postanowienia synodu, ale nigdy nie mówi się nam, że ci sami ludzie, którzy poparli pięć zasad kalwinizmu na tym synodzie, jednocześnie podżegali do ścięcia głowy znanego pastora. Jakie było przestępstwo tego pastora? Nie wierzył w ścisłą predestynację i był zaangażowany w uchwalanie praw mających na celu egzekwowanie wolności religijnej zgodnie z konstytucją Holandii. Oprócz jego śmierci, synod w Dort wygnał wszystkich 200 pastorów, którzy nie zgadzali się z surowym kalwinizmem. Tego dnia w Holandii zginęła wolność religijna.
Jak przywódcy kalwinizmu mogli znać prawdę ewangeliczną, a jednocześnie dopuszczać się morderstw sądowych, sprzecznych ze słowami naszego Pana zawartymi w przypowieści o pszenicy i kąkolu? Nasz Pan nakazuje nam dokonać tej oceny i odrzucić jako autorytet w Kościele wszystko, czego nauczają ludzie winni takich czynów. Pięć punktów kalwinizmu jest splamionych krwią.
Szczególnie godne ubolewania w przypadku synodu w Dort jest to, że w Kościele reformowanym często uczy się nas, iż synod ten „ustalił” kwestie doktrynalne w Kościele. Sposób, w jaki jest to przedstawiane, sprawia wrażenie, jakby była to dyskusja prowadzona w sposób sprawiedliwy i bezstronny. To prawda, że początkowo wszystko wyglądało na sprawiedliwe, ale tak się nie skończyło. To prawda, że pastorzy z holenderskiego Kościoła reformowanego, którzy nie akceptowali doktryny sztywnego predestynacji i „wiecznego zapewnienia” (znani jako arminiańscy remonstranci), zostali zaproszeni do udziału w sprawiedliwej dyskusji i głosowaniu wraz z innymi współwyznawcami.
Jednak od samego początku szanse były nierówne, a reguły z góry ustalone. Przeciwnicy arminiańskich remonstrantów zaprosili do udziału w synodzie kościelnym jako członków z prawem głosu nadmierną liczbę kalwinistów z ośmiu innych krajów. Dało to łącznie 86 głosujących, z których większość można było uznać za sprzymierzeńców kontrremonstrantów. Na początku remonstrantom arminiańskim przyznano tylko trzy miejsca z prawem głosu, mimo że ponad 200 holenderskich pastorów reformowanych należało do obozu arminiańskiego.
Jednak po 26 sesjach, podczas których obie strony przedstawiały swoje argumenty w sposób w miarę sprawiedliwy, podczas 27. sesji wszystko uległo zmianie. Synod usunął trzech głosujących arminian i odmówił im miejsc. Zmuszeni do ustąpienia miejsc, teraz tylko strona przeciwna arminianom była zarówno sędziami, jak i świadkami”. Arminianie zostali pozbawieni możliwości dyskutowania na równi z innymi o doktrynie i głosowania jako sędziowie. „Przedstawiciele arminian zostali zatrzymani i nie pozwolono im zasiąść w synodzie. W ten sposób sędziowie składali się wyłącznie z osób, które już odrzuciły poglądy arminian”. Jak zauważył jeden z ironicznych obserwatorów, arminiańscy remonstranci „byli skazani na porażkę”.
Zostali oni skutecznie odizolowani, co było sprzeczne z całym dotychczasowym duchem spotkania. Od tego momentu tylko ich przeciwnicy mogli zająć miejsca, głosować i zabierać głos. Pozostałych 86 członków synodu uprawnionych do głosowania, w tym wielu zaproszonych obcokrajowców, „jednogłośnie” uznało, że usunięci remonstranci byli w błędzie doktrynalnym. Następnie 86 członków ogłosiło wyrok więzienia, wygnania, a dzięki swoim wpływom w Stanach Generalnych – śmierć jednego ze znanych zwolenników arminianizmu. Schaff, kalwinista i znany historyk tak podsumowuje rezultaty synodu:
Zwycięstwo ortodoksji zostało przyćmione przez kolejne usunięcie około dwustu duchownych arminiańskich oraz wcześniejsze, choć niezależne, aresztowanie przywódców politycznych remonstrantów, za namową [księcia] Maurycego. Grotius został skazany przez Stany Generalne na dożywotnie więzienie, ale dzięki pomysłowości swojej żony udało mu się uciec (1621). Van Olden Barneveldt został niesprawiedliwie skazany na śmierć za rzekomą zdradę stanu i ścięty w Hadze 14 maja 1619 r . Schaff, „Creeds of Christendom”, tom I, str. 514.
W związku z tym Synod w Dort nie jest wydarzeniem, które możemy uznać za zaszczytne, jak to się nadal czyni w wyznaniach kalwińskich. Była to raczej synod naznaczony morderstwami, tyranią i uciskiem. Ci, którzy podzielali poglądy Arminiusza, byli, jak podaje Freewill Baptist Quarterly; „prześladowani z nieprzejednaną złośliwością”. Wszystkich tych 200 duchownych, którzy sprzeciwiali się surowemu kalwinizmowi, „w związku z tym, uciszono ich w kościołach lub skazano na wygnanie z Holandii” Tamże.
W Historia Quinquarticularis (Londyn: 1650) słynny angielski kaznodzieja Peter Heylin, D.D. (1600-1662) skomentował, że na synodzie w Dordrecht , to czego brakowało kontrremonstrantom (surowym kalwinistom) w sile, nadrabiali władzą... Ścigali i prześladowali swoich przeciwników w licznych konsystorzach, za pomocą suspens, ekskomunik i deprywacji, pozbawienia praw, które były najwyższymi karami kościelnymi.
„Jak stwierdza w podobnym tonie jedno bezstronne streszczenie: Jeśli przejdziemy do Holandii [tj. jednej z siedmiu prowincji Niderlandów], również odkryjemy, że tamtejsi reformatorzy, w większości, wyznawali zasady i środki prześladowań... Najbardziej oburzającym sporem ze wszystkich był spór między kalwinistami a arminianami... W momencie, gdy obie strony znalazły dogmat, o który mogły się spierać, kontrowersja stała się nie do pogodzenia i była prowadzona z największą brutalnością.
Duchowni stronnictwa predestynacyjnego nie chcieli zawierać żadnego porozumienia; przedmiotem ich wściekłej gorliwości byli remonstranci [niekalwiniści], których nazywali arabskimi niewolnikami, diabłami i przyczyną plag; podburzali urzędników do ich niszczenia; a gdy zbliżał się czas nowych wyborów, modlili się do Boga o ludzi, którzy byliby gorliwi, nawet do rozlewu krwi, nawet gdyby miało to kosztować kryzys ekonomiczny ich miast.
